Apator oswaja Afrykę i planuje zakupy

  • Anna Pronińska
opublikowano: 20-02-2014, 00:00

Zagranica ma być motorem, który napędzi wzrost producenta liczników. Po pierwsze, eksport, po drugie, przejęcia.

Specjalizujący się w aparaturze pomiarowej Apator, który zamierza w tym roku osiągnąć 75-78 mln zł zysku netto (przy 730-760 mln zł przychodów), większy nacisk położy na rozwój zagraniczny. Firma liczy na wzrost eksportu, który już w 2013 r. zapewnił jej ponad 309 mln zł przychodów (46 proc.). — W tym roku to będzie ponad połowa — mówi Andrzej Szostak, prezes Apatora. Tłumaczy, że w kraju firma może liczyć na niewielki wzrost kosztem konkurencji.

Zobacz więcej

NA PODBÓJ ŚWIATA: Apatorowi, którym kieruje Andrzej Szostak, Polska nie zapewnia już możliwości dynamicznego wzrostu. Spółka śmiało patrzy na odległe kontynenty. [FOT. ARC]

— Jeśli chcemy utrzymać wysoką dynamikę wzrostu skonsolidowanych przychodów, musimy postawić na zagranicę — wyjaśnia Andrzej Szostak. Głównym zagranicznym rynkiem Apatora jest Rosja, ale prezes upatruje szans w Afryce. W 2013 r. spółka miała zamówienia z Etiopii i Maroka. Rozważa nawet inwestycję — np. w montownię w Afryce Północnej.

— Staramy się korzystać z koniunktury. Na rynku afrykańskim realizuje się wiele projektów infrastrukturalnych i pojawiają się duże zlecenia, głównie w zakresie opomiarowaniawody. Chętnie kupowane są tam również systemy do opomiarowania prądu — mówi prezes Apatora. Zdaniem dr. Dominika Kopińskiego z Uniwersytetu Wrocławskiego i Polskiego Centrum Studiów Afrykanistycznych, choć o Afryce mówi się ostatnio przez pryzmat konfliktów (Republika Środkowoafrykańska, Sudan Południowy), region nadal przyciąga inwestorów, oferując coraz większe możliwości rozwoju biznesu.

— Według prognoz, wśród dziesięciu najszybciej rozwijających się w tym roku gospodarek świata będzie aż sześć afrykańskich. Stopa życiowa mieszkańcówAfryki konsekwentnie rośnie, a wraz z nią siła nabywcza. Wiele firm z naszego regionu zaczęło to dostrzegać i słusznie próbuje sił na tym wschodzącym rynku. To zbyt duży potencjał, by można go było pomijać w planach inwestycyjnych — mówi Dominik Kopiński. Apator ma apetyt także na rynki Ameryki Łacińskiej. — Tam realizowane są pilotażowe inwestycje. Certyfikujemy produkty pod kątem tych rynków i realizujemy sprzedaże do Brazylii, Meksyku, Chile — mówi Andrzej Szostak. Firma chce rosnąć także poprzez zagraniczne akwizycje.

— Poszukujemy spółek, które uzupełnią nasz portfel, technologię, pomogą zdobyć udziały w rynku. Możemy finansować przejęcia długiem — mówi prezes Apatora. Zapowiada, że bardziej konkretnych informacji o zakupach inwestorzy mogą się spodziewać najwcześniej pod koniec roku. Gdyby z przejęć nic nie wyszło i spółka rozwijała się wyłącznie organicznie, w najbliższych latach jej EBITDA rosłaby rocznie o 10-15 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Pronińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu