Dokładnie rok temu kurs Apatora wystrzelił, akcje drożały nawet o 13 proc. Powodem była informacja o nawiązaniu współpracy z FLYFocusem i Phonix System, której celem miało być opracowanie nowej wersji drona FPV (umożliwia lot „z perspektywy pierwszej osoby”). W wojennych czasach taki news mocno rozgrzał emocje inwestorów. Minęło 12 miesięcy i... ciągle cisza.
- Nadal prowadzimy rozmowy w kwestii dronów, ale niewiele się tu dzieje. Ministerstwo Obrony Narodowej nie może się zmobilizować do podjęcia decyzji - przyznał na środowej konferencji Maciej Wyczesany, prezes toruńskiej firmy.
I to wszystko, co zarząd ma obecnie do powiedzenia w temacie dronów.
Tradycyjne sektory nie zawodzą
Na szczęście producent szeroko rozumianych rozwiązań w zakresie opomiarowania mediów użytkowych (liczniki energii elektrycznej, wodomierze, ciepłomierze, gazomierze), ma dużo więcej powodów do satysfakcji w pozostałych segmentach. 20,6 mln zł zysku netto w drugim kwartale pozwoliło grupie pokazać rekordowe wyniki po pierwszym półroczu. W skali sześciu miesięcy sprzedaż wzrosła o 21 proc. do 689 mln zł, EBITDA o 25 proc. do 94,1 mln zł, a czysty zysk o 35 proc. do ponad 40 mln zł.
- Jesteśmy zadowoleni z drugiego kwartału i całego półrocza, choć było trochę turbulencji - mówi Maciej Wyczesany.
Wyniki grupy już kolejny kwartał ciągnie segment gazowy - tu sprzedaż w okresie kwiecień-czerwiec skoczyła o 86 proc. rok do roku.
- Jeszcze dwa lata temu gaz był źle postrzegany, ale trzeba było się z gazem przeprosić i to potrwa jeszcze długie lata - twierdzi prezes.
W złych czasach Apator zrestrukturyzował i dobrze przygotował swój dział gazowy, więc jak przyszły zlecenia z Polskiej Spółki Gazownictwa (największe opiewało na ponad 134 mln zł) na instalacje inteligentnych gazomierzy smart,można było skokowo poprawić sprzedaż przy dobrych marżach. Kontrakt z PSG potrwa do końca września, ale w drodze są już kolejne zlecenia.
AI podbiera komponenty
Pozostałe segmenty też mają swój wkład w rekordy Apatora, choć już nie tak spektakularny, dział energii rósł w drugim kwartale o 18 proc., a wody i ciepła o 5 proc.
- Apator mi się podoba i widzę przed nim dobre perspektywy. Zarząd wypracował efektywną i zrównoważoną strategię w zakresie produktów, mocy produkcyjnych i wolumenów sprzedażowych. Główną rolę odgrywa tu nastawienie rynkowe, ukierunkowane na zaspokajanie potrzeb klientów zgodnie z ich preferencjami - mówi Eryk Karski, zarządzający w Value Fund Poland.
Prezes też jest optymistą, zapowiada kontynuację pozytywnych trendów w drugim półroczu, choć widzi trochę obszarów niepokojących. Najważniejszy z nich to ceny surowców (miedź, srebro, złoto) i komponentów. Sztuczna inteligencja psuje Apatorowi biznes, bo wykorzystuje podobne podzespoły, np. płytki drukowane PCB, które są wykorzystywane w rozbudowie mocy obliczeniowych i budowie data center.
-To tworzy presję cenową - przyznaje Maciej Wyczesany.
Spółka jak może, zabezpiecza sobie stabilne koszty poprzez hedging (waluty, surowce), czy też dłuższe kontrakty zamrażające ceny i wolumeny przy dostawach komponentów. Dlatego w tym roku te zawirowania będą jeszcze miały stosunkowo łagodne skutki.
- Jednak 2027 r. będzie już pod bardzo dużą presją materiałową, co może przełożyć się na moment zawahania rentowności - przyznaje szef grupy.
I dodaje, że spółka spróbuje to przełożyć na wyższe ceny dla swoich klientów.
Nadzieje w wodzie i zagranicy
Apator liczy na pobudzenie swojej produkcji w sektorze wodnym.
- To będzie efekt digitalizacji pomiarów i zmian klimatycznych, które w dobie susz i pożarów wymuszają bardziej efektywne zarządzanie wodą - tłumaczy Grzegorz Starybrat, prezes Apatora Powogaz (spółka odpowiedzialna w grupie za segment wody i ciepła).
Toruńska grupa już czeka na nowe zlecenia w związku z wymianą urządzeń pomiarowych Polsce, Europie i na Bliskim Wschodzie . Ma też nowe rozwiązania: liczniki ultradźwiękowe.
-Jest tylko 4-5 producentów mogących uczestniczyć w dużych przetargach na takie urządzenia. My do nich dołączamy. To otwiera drzwi do dużych zleceń - wyjaśnia Grzegorz Starybrat.
Drugim elementem, na który stawia zarząd Apatora, jest dalsza ekspansja zagraniczna. Specjalnie w tym celu prowadzone są rozmowy w sprawie przejęć.
-Zmodernizowaliśmy moce wytwórcze i możemy nasze produkty szybko dostosowywać do wymagań na rynkach lokalnych. Tylko żeby tam wygrywać kontrakty, trzeba tam być. Z polski tego nie da się zrobić. Dlatego interesują nas spółki sprzedażowe w różnych krajach - dodaje Maciej Wyczesany.
-Spółka ma bardzo dobre podejście do geograficznej dywersyfikacji rynków, co będzie pozwalało na optymalne wykorzystanie mocy produkcyjnych i tym samym utrzymywanie stabilnych rentowności - uważa Eryk Karski.
