Dystrybutor części samochodowych z Pomorza chce konsolidować rynek. Na przejęcia wyda połowę środków z emisji akcji.
Od jutra drobni inwestorzy mogą się zapisywać na 2,92 mln zł nowych akcji Foty, gdyńskiej firmy specjalizującej się w dystrybucji części zamiennych do samochodów. W tym samym czasie potrwa budowa księgi popytu. Na razie wiadomo, że cena akcji nie przekroczy 35 zł, ostateczny jej poziom poznamy najpóźniej 23 listopada. Przydział papierów zaplanowano na 1 grudnia. Nowi akcjonariusze przejmą około 30 proc. kapitału Foty.
— Chcemy uzyskać do 100 mln zł — deklaruje Bogdan Fota, prezes, i wraz z żoną na razie jedyny akcjonariusz Foty.
Pora liderów
Połowa z tej kwoty ma być przeznaczona na konsolidację spółek z branży, zarówno w Polsce, jak i za granicą. Fota ocenia udział w krajowym rynku na 8 proc.
— Obecnie sektor jest bardzo rozdrobniony. Kilkanaście firm kontroluje mniej więcej połowę rynku. To się musi zmienić. Myślę, że pójdziemy śladem krajów zachodnich i w ciągu kilku najbliższych lat wykrystalizuje się czterech, pięciu liderów kontrolujących 80 proc. rynku — wyjaśnia Bogdan Fota.
Rozmowy w sprawie akwizycji są już prowadzone. Pierwszej transakcji — zakupu 67 proc. udziałów w krakowskiej firmie Bechamot za 2 mln zł — można się spodziewać jeszcze w tym roku. Kolejnych przejęć — w pierwszej połowie 2007 r. Bogdan Fota interesuje się takimi krajami, jak Ukraina, Węgry i Czechy. Tam jego firma ma już własne spółki zależne.
Gdyńska firma zapowiada na ten rok wzrost sprzedaży o 31,8 proc. — do 426 mln zł, i zysku o 17,1 proc. — do 13 mln zł. W 2008 r. wyniki te mają wynieść odpowiednio 634,8 mln zł i 21,3 mln zł.
Dywidendy nie będzie
— To są zaudytowane prognozy. Po dziewięciu miesiącach jesteśmy przekonani, że zostaną wykonane — twierdzi Małgorzata Siwek, wiceprezes ds. finansowych.
Przedstawiciele gdyńskiej firmy deklarują, że przez dwa lata z powodu intensywnych inwestycji nie będzie wypłaty dywidendy. Potem na ten cel ma być przeznaczane do 50 proc. zysków.