Słowacki integrator ma ambitny i precyzyjny program akwizycji. Chce przejmować rodzime i zagraniczne firmy, i to jeszcze w tym roku.
Maksymalnie 360 tys. akcji to pula, jaką Asseco Slovakia zaoferuje polskim inwestorom w ramach oferty publicznej. Informatyczna firma kontrolowana przez notowane już na warszawskiej giełdzie Asseco Poland liczy, że uda jej się uzyskać 62-79 mln zł. Zapisy drobnych graczy przyjmowane będą 14-19 września, inwestorów instytucjonalnych — 20-22 września.
— Debiut giełdowy planujemy na pierwszą dekadę października — zapowiada Marcin Sadlej, przedstawiciel CA IB, które organizuje emisję.
Holding w budowie
Pieniądze uzyskane z giełdy Asseco Slovakia chce przeznaczyć głównie na akwizycje.
— To zwiększy wartość firmy dla nowych akcjonariuszy, gdyż przejmujemy bardzo atrakcyjne podmioty przy atrakcyjnych wskaźnikach — mówi Jozef Klein, prezes spółki.
Program akwizycji jest szczegółowo opracowany. Na pierwszy rzut pójdą dwie firmy słowackie, jedna działa w sektorze finansów, ubezpieczeń i opieki zdrowotnej, druga specjalizuje się w oprogramowaniu dla przedsiębiorstw. W kolejce czekają 2-3 firmy czeskie. Te transakcje powinny być zamknięte jeszcze w tym roku. Potem zostanie sfinalizowane przejęcie dużego czeskiego przedsiębiorstwa — chodzi o PVT kontrolowane przez Prokom. Wszystkie te firmy razem prognozują na ten rok około 270 mln zł obrotów i 13,5 mln zł zysku.
— Ich wartość można oszacować na 130 mln zł. Chcemy tylko pakietów kontrolnych, nie zawsze musimy mieć 100 proc. Lepiej, żeby założyciele zostali w spółkach i dalej dbali o ich rozwój. Dlatego na przejęcia chcemy wydać 55-85 mln zł — mówi Jozef Klein
Strategiczny podział
W ramach globalnej strategii grupy Asseco słowacka część ma się skupić na takich rynkach, jak Czechy, Węgry i Rumunia. Dlatego niebawem można się spodziewać akwizycji także w tych dwóch ostatnich krajach. Polska spółka matka skieruje zainteresowanie na takie rynki, jak: Rosja, Ukraina, kraje bałtyckie oraz bałkańskie.
W 2005 r. Asseco Slovakia miało ponad 80 mln zł przychodów i 12 mln zł zysku. Ten rok ma być lepszy, ale oficjalna prognoza nie będzie publikowana.