Za projektem Apexwerk Racing stoi nasz dzisiejszy gość, Mariusz Pikuła, który postawił sobie ambitny cel: odczarować motorsport i pokazać, że droga od amatora do kierowcy wyścigowego nie musi być bardzo skomplikowana . Zespół działa w formule arrive & drive, co oznacza, że kierowca może się skupić wyłącznie na jeździe, a cała logistyka, zaplecze techniczne i formalności pozostają po stronie teamu.
To podejście zmienia zasady gry. Zamiast budować własny zespół od zera, zainteresowani mogą wejść w świat wyścigów stopniowo – od pierwszych testów i startów w prostszych autach, aż po najbardziej wymagające serie w Europie.
Apexwerk to jednak nie tylko projekt dla każdego. To także przemyślana ścieżka rozwoju – od Mini przez Golfa i BMW, aż po wyczynowe Porsche. W praktyce oznacza to coś więcej niż jednorazową przygodę – to system szkolenia kierowców, który może się stać realnym zapleczem talentów dla motorsportu.
Najważniejszym elementem projektu jest start w serii Nürburgring Langstrecken-Serie i w samym 24-godzinnym klasyku. To jeden z najtrudniejszych wyścigów na świecie na jednym z najsłynniejszych torów – ponad 20 kilometrów, zmienna pogoda i ponad 70 wymagających zakrętów sprawiają, że nazywany jest Zielonym Piekłem.
Dla zespołu to nie tylko sportowe wyzwanie, ale też symbol – pokazanie, że polska ekipa może pojawić się na jednym z najważniejszych torów świata i rywalizować na najwyższym poziomie.
Apexwerk Racing łączy więc kilka ról jednocześnie: zespołu wyścigowego, platformy dla amatorów i miejsca rozwoju przyszłych kierowców. To projekt, który pokazuje, że motorsport może być bliżej niż się wydaje – i że droga na Nürburgring nie musi zaczynać się od milionów, ale od decyzji, żeby spróbować.
W rozmowie z Mariuszem Pikułą zaglądamy za kulisy tego projektu – od pierwszych kroków, przez organizację zespołu, aż po plany startów i ambicje na przyszłość. Serdecznie zapraszamy.
Znajdziesz nas na pb.pl, w swojej ulubionej aplikacji podcastowej (m.in. Spotify) oraz na YouTubie. Nowe odcinki w każdy czwartek.

