Aplikacje CRM nie wyprą ERP

Karol Wieczorek
opublikowano: 1999-10-22 00:00

Aplikacje CRM nie wyprą ERP

Nowoczesne firmy muszą nauczyć się wykorzystywać Internet

LICZY SIĘ CZAS: Piotr Kozłowski, prezes IFS na Europę Środkową i Wschodnią, uważa, że wczesne wejście na polski rynek i szybkie dostosowanie aplikacji do rodzimych warunków jest kluczem do osiągnięcia przewagi nad innymi dostawcami aplikacji. fot. ARC

Głównym tematem tegorocznej konferencji użytkowników IFS, która odbyła się w Malmš, był e-biznes oraz zagadnienia relacji z konsumentami. Przedstawiciele gospodarzy nie mają wątpliwości, że firmy pragnące przetrwać na rynku muszą być obecne w Internecie. Paradoksalnie, zaległości informatyczne mogą być szansą dla polskich przedsiębiorstw.

„Rewolucja internetowa” stała się pojęciem bardzo popularnym, pojawia się coraz więcej wyrażeń z przedrostkiem „e”. Wielu menedżerów zadaje sobie jednak pytanie, czym właściwie jest e-biznes. Najprostsza odpowiedź brzmi: jest to biznes jak każdy inny, tyle, że z użyciem nowego medium, czyli Internetu. Wykorzystanie globalnej sieci do prowadzenia działalności gospodarczej pozwala firmom zdobyć nowych klientów, zredukować koszty logistyczne oraz znacznie przyspieszyć proces wymiany informacji.

Więcej automatyki

Większość specjalistów zgodnie twierdzi, że przedsiębiorstwa pragnące utrzymać się na rynku, muszą być obecne w sieci. Bengt Nilsson, prezes IFS, szwedzkiego producenta oprogramowania wspomagającego zarządzanie uważa, że firmy, które nie rozumieją sieci i nie potrafią przystosować się do zmieniającej się rzeczywistości, są skazane na porażkę. Wybór właściwej strategii funkcjonowania w środowisku internetowym jest już sprawą wtórną. Jednakże rozpoczęcie działalności w Internecie wymaga należytego przygotowania. Idzie tu o dobór systemów informatycznych. Powodzenie działań w sieci zależy bowiem w dużym stopniu od właściwej integracji systemów typu Back i Front Office, tak aby ich współpraca była jak najbardziej płynna i zautomatyzowana.

Pożyteczne opóźnienie

Nawet przedsiębiorstwa, które nie dostrzegają jeszcze potrzeby działalności w sieci, powinny przygotować swoją infrastrukturę tak, aby w przyszłości móc szybko i skutecznie w niej zaistnieć. Jednak integracja starszej generacji systemów klasy ERP ze środowiskiem internetowym może rodzić problemy. Dlatego, paradoksalnie, w lepszej sytuacji znajdują się firmy, które niedawno nadrabiały zaległości i dysponują nowszymi rozwiązaniami. Dotyczy to również polskich przedsiębiorstw. W większości posiadają one oprogramowanie, które można szybciej i taniej zintegrować z rozwiązaniami wspomagającymi biznes elektroniczny.

Sama chęć rozpoczęcia działalności z „e” w nazwie wymaga jednak przemyślenia i odpowiedniego przygotowania, które pozwoli uniknąć błędów. Najczęściej spotykane potknięcie, związane z działalnością w sieci, to mierna jakość prezentowanych witryn. Również potencjalny największy atut Internetu, czyli globalny zasięg, może powodować komplikacje. Uruchamiając placówki handlowe w sieci, wiele firm zapomina o różnicach w przepisach podatkowych i celnych w poszczególnych państwach. Za kardynalny błąd przy organizacji tego typu działalności należy również uznać „ręczną” obsługę sprzedaży internetowej (przez ludzi), co wynika przede wszystkim z niedostosowania infrastruktury informatycznej przedsiębiorstw.

Równie ważnym wyzwaniem dla nowoczesnych przedsiębiorstw jest utrzymywanie przy sobie klientów i to nie tylko indywidualnych, ale również korporacyjnych. Mają w tym pomóc między innymi rozpowszechnione na Zachodzie programy lojalności oraz inne rozwiązania marketingowe. Jednym z głównych trendów, jaki można zauważyć w ostatnim czasie, jest rozwój oprogramowania do zarządzania relacjami z klientem i wspierającego sprzedaż, czyli CRM (Customer Relationship Management).

Nowy trend

Producenci pakietów oprogramowania klasy ERP, dostarczający do tej pory funkcje CRM w znacznie mniejszym zakresie, zaczynają oferować gotowe pakiety aplikacji pod tą właśnie nazwą. Czasem jednak przedsiębiorstwa zapatrzone w nowy trend zapominają, że sprzedaż to, co prawda, najważniejszy, lecz nie jedyny element działalności.

— Ci, którzy twierdzą, że epoka systemów klasy ERP minęła i przyszedł czas na CRM, są w dużym błędzie. Zapominają bowiem, że firmy, które nie są w stanie efektywnie produkować, nie będą miały czego sprzedać. Sukces zapewnić może jedynie zintegrowanie rozwiązań wspierających produkcję i sprzedaż — uważa Bengt Nilsson.

— Postęp w dziedzinie systemów wspomagających zarządzanie będzie się opierał w głównej mierze na rozwijaniu systemów zarządzania informacją pomocną w wykonywaniu analiz marketingowych. Równie istotny będzie dalszy rozwój rozwiązań logistycznych i technologii kastomizacyjnych, które pozwalają na doskonalsze dostosowanie oferty do potrzeb poszczególnych klientów — twierdzi Michael HallŽn, prezes w firmie IFS, odpowiedzialny za badania i rozwój aplikacji.

Karol Wieczorek