Aplikacje ERP tanieją, ceny wdrożeń rosną

Marcin Cholewiński
opublikowano: 2000-01-17 00:00

Aplikacje ERP tanieją, ceny wdrożeń rosną

Współpraca firm z dostawcami układa się trudno

UWAGA NA SZKOLENIA: Gdy w firmach wykorzystujących jakieś rozwiązanie od kilku lat pojawiają się nowi pracownicy, często nie przechodzą oni odpowiedniego szkolenia, a wiedza o systemie zostaje im przekazana połowicznie. W efekcie nie wykorzystują oni w pełni możliwości systemu wspomagającego zarządzanie — przestrzega Witold Kilijański, dyrektor marketingu w firmie Teta. fot. BS

Wiele przedsiębiorstw zamierzających wdrożyć nowoczesne zintegrowane rozwiązania wspomagające zarządzenie obawia się wysokich kosztów tego typu inwestycji. Również pracownicy tych firm nie potrafią lub nie chcą współpracować z konsultantami. Wdrażanie systemu może potrwać nawet dwa lata.

— Pomijając trudności natury czysto technicznej, przy wdrożeniach oprogramowania wspomagającego zarządzanie pojawiają się często problemy o charakterze międzyludzkim. Ze względu na przyzwyczajenia, pracownikom trudno jest przestawić się z jednego systemu na drugi — mówi Witold Kilijański, dyrektor marketingu w firmie Teta.

Przyczyną nieporozumień na linii klient-dostawca jest również brak motywacji do dokonywania jakichkolwiek zmian wewnątrz przedsiębiorstwa. Przedstawiciele firm wdrażających rozwiązania wspomagające zarządzanie narzekają, że pracownicy nie chcą zaangażować się w proces wdrażania systemu.

Pamiętać o produktach

Problemy powstają często w dużych przedsiębiorstwach, implementujących moduły produkcyjne. Firmy instalujące oprogramowanie przyznają, że w trakcie planowania wdrożenia, niektóre spośród tysięcy wytwarzanych produktów mogą umknąć uwagi. Niestety, ich pominięcie powoduje nieuwzględnienie przy dalszej pracy systemu. Konsekwencje tego mogą być bardzo dotkliwe.

Firma kupująca system często nie potrafi też jasno określić swoich oczekiwań.

— Jeżeli zarząd firmy dokładnie sprecyzuje swoje wymagania w stosunku do systemu wspomagającego zarządzanie, z wdrożeniem wybranego rozwiązania nie ma żadnych problemów. Natomiast, jeżeli firma nie określi jasno swoich oczekiwań, pojawiają się problemy w procesie wdrożenia systemu — zauważa Marcin Penczek, prezes firmy Hogart.

Strach przed ceną

Średnie firmy obawiają się wysokich kosztów licencji i wdrożenia systemu klasy ERP. W rzeczywistości ceny licencji systematycznie spadają, za to usługi wdrożeniowe wykazują odwrotną tendencję. Wzrost cen spowodowany jest w tym przypadku coraz większą profesjonalizacją konsultantów oraz świadomą polityką domów softwareŐowych. Można jednak spodziewać się dalszego upowszechniania systemów klasy ERP wśród dynamicznie rozwijających się średnich firm. Coraz więcej przedsiębiorstw będzie mogło sobie pozwolić na tego typu rozwiązania.

Poślizg kontrolowany

Wśród pracowników firm kupujących oprogramowanie obawy wzbudza również kwestia czasu, który jest potrzebny na wdrożenie systemu. Zainstalowanie systemu finansowego trwa od jednego do sześciu miesięcy, modułu odpowiedzialnego za logistykę — od 3 do 9 miesięcy, natomiast jeżeli system obejmuje całą produkcję, może to zabrać nawet 1,5 roku. Jeśli uwzględnić często zdarzające się kilkumiesięczne opóźnienia, okres wdrażania systemu może potrwać nawet dwa lata.

— Część modułów, szczególnie finansowo-księgowych, bywa wdrażana pod presją czasu, dlatego staramy się oddać je do użytku jak najszybciej. Jeżeli system wymaga modyfikacji, oddajemy go w stanie podstawowym, a dopiero potem zajmujemy się dostosowywaniem do ścisłych wymagań klienta — twierdzi Witold Kilijański.

Kłopoty mogą pojawić się także z oprogramowaniem zagranicznym. Nadal zdarza się, że software wprowadzany na rynek nie jest przystosowany do naszych realiów. Część firm poprzestała na przetłumaczeniu go na język polski.