Apple chce zagłuszyć rywali

Amerykański koncern zaprezentował nowe słuchawki bezprzewodowe, bo zorientował się, że jest na celowniku Amazona i Google’a

Niedawno pisaliśmy o tym, że tzw. hearables, czyli inteligentne słuchawki, „idą w miliony”. Chodzi oczywiście o rosnącą w zawrotnym tempie sprzedaż bezprzewodowych. Równo miesiąc później Apple wprowadza na rynek nowy, udoskonalony model, dzięki któremu jeszcze bardziej może odskoczyć rywalom albo choćby spróbować obronić pozycję. Bez wielkiego eventu i podgrzewania atmosfery przez kilka miesięcy koncern nagle zaprezentował AirPods Pro. To słuchawki bezprzewodowe z odrobinę krótszą „nóżką” wystająca z ucha, lepszymi parametrami i nowymi funkcjami. Poza tym są oczywiście droższe od słuchawek dotychczas oferowanych przez firmę z nadgryzionym jabłkiem w logo. AirPods Pro kosztują 1249 zł z bezprzewodowym etui ładującym i osobistym grawerunkiem gratis. Dla porównania: za standardowe AirPods z bezprzewodowym etui trzeba zapłacić 999 zł, a ze zwykłym etui ładującym 799 zł.

LEKARSTWO DO USZU:
LEKARSTWO DO USZU:
Apple przestał publikować dane dotyczące sprzedaży iPhone’a, który jest jego sztandarowym produktem, ale wiadomo, że wyniki nie są już tak imponujące jak kiedyś i koncern szuka innych źródeł zysku. Buduje więc silną pozycję na rynku usług i inwestuje w nowe produkty. Kolejki do sklepu w Szanghaju i wielka grafika rozklejona przed wejściem pokazują, że to inwestycja na serio
Fot. ARC

Co klient dostanie w pakiecie Pro? W środku jest ten sam czip H1, wkładki z elastycznego silikonu, które ułatwiają dopasowanie do ucha i odporność sprzętu na wodę i pot, co spodoba się szczególnie osobom słuchającym muzyki podczas uprawiania sportu. Ponadto Apple chwali się aktywną redukcją hałasu, która dostosowuje wiązkę akustyczną do geometrii ucha i kształtu wkładek, przez co skutecznie wycisza dźwięki z otoczenia.

Mikrofon skierowany na zewnątrz wykrywa dźwięki z otoczenia, a słuchawki emitują przeciwfale niwelujące hałas. To samo robi mikrofon skierowany do ucha. Redukcja jest dostosowywana z częstością200 razy na sekundę. Użytkownik w każdym momencie może włączyć tryb pozwalający usłyszeć głosy z otoczenia, co jest szczególnie ważne ze względów bezpieczeństwa podczas jazdy na rowerze lub spacerze zatłoczoną ulicą. Sprzęt obsługuje też Siri, inteligentnego asystenta rozwijanego przez Apple’a. Nowe słuchawki w środę trafiły do sprzedaży na całym świecie i Apple nie omieszkał opublikować na swojej stronie zdjęć kolejek ustawionych pod sklepem w Szanghaju. Nie są to te słynne kolejki, które ustawiały się kiedyś przed debiutem kolejnych iPhone’ów, ale tak — ludzie czekają na otwarcie sklepu, żeby wypróbować lub kupić słuchawki.

Newsletter ICT
Nowości z firm IT z naciskiem na spółki giełdowe: przetargi, informacje z rynku, newsy kadrowe i inne.
ZAPISZ MNIE
×
Newsletter ICT
autor: Grzegorz Suteniec
Wysyłany raz w tygodniu
Grzegorz Suteniec
Nowości z firm IT z naciskiem na spółki giełdowe: przetargi, informacje z rynku, newsy kadrowe i inne.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Apple trochę niepostrzeżenie stworzył więc sobie nowe źródło dochodów, i to całkiem sporych, jak się okazuje. Z danych firmy badawczej IDC wynika, że w II kw. sprzedaż słuchawek wszystkich producentów wzrosła o 250 proc. — do 31,8 mln. Apple zgarnia ponad połowę tego rynku i może pochwalić się wzrostem r/r o 218 proc. Dostarczył klientom 15,9 mln słuchawek. Nie oznacza to jednak, że kalifornijski gigant może spocząć na laurach i odcinać kupony. Konkurencja nie śpi i w zasadzie każdy chce dziś mieć w ofercie bezprzewodowe słuchawki i zarabiać na nich. Samsung stawia na Galaxy Buds i całą paletę produktów słynnej marki JBL, której jest właścicielem. W II kw. jego dostawy wzrosły o 252,1 proc. — do 3,3 mln. Xiaomi ma już w ofercie niemal wszystko: od smartfonów poprzez hulajnogi, na czajnikach i lodówkach kończąc, więc musi też mieć słuchawki. Chiński „tygrys” technologiczny dostarczył na rynek 2,1 mln słuchawek i zanotował wzrost o prawie 715 proc.

Tuż za podium z wynikiem 1,8 mln plasuje się znany producent sprzętu audio Bose, natomiast czołówkę zamyka kontrolujący markę Jabra koncern GN Group, ale on urósł „tylko” o niespełna 133 proc. W ostatnich tygodniach pokazano zresztą nowe produkty na coraz bardziej zagęszczonym rynku. Amazon ma słuchawki Echo Buds, które oczywiście współpracują z asystentką głosową Alexa, dzięki której można odsłuchiwać muzykę, puszczać audiobooki albo wykonywać połączenia telefoniczne, ale obsługuje również dostęp do Siri i Google Assistant, czyli rozwiązań bezpośredniej konkurencji. Echo Buds oferują również technologię aktywnej redukcji szumów, którą opracowała firma Bose. Słuchawki będą w sprzedaży na początku listopada — koszt zakupu to niespełna 130 USD, czyli mniej więcej połowa tego, co trzeba wyłożyć na AirPods Pro. To jednak nie koniec, bo swój produkt pokazał też Google. Klienci mogą się już zapisywać na listę oczekujących na zakup słuchawek Pixel Buds, które mają ciekawy dizajn, bez trzonka wystającego z ucha. Będą sprzedawane w czterech różnych kolorach, w tym pomarańczowym i delikatnej mięty. Może to śmieszne, ale takiego wyboru Apple nie daje — AirPods są sprzedawane tylko w białym kolorze. Google nie spieszy się z dostawą przed szałem świątecznych zakupów i zapowiada, że słuchawki będą dostępne od przyszłego roku. Cena — 179 USD. Z tyłu nie chce zostać również Microsoft, który planuje dołączyć do oferty słuchawki Surface Earbuds w cenie 249 USD. Tyle samo kasuje Apple.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Ostruszka

Polecane