SNP Group, informatyczna spółka z siedzibą w niemieckim Heidelbergu, która zrealizowała na świecie ponad 10 tys. projektów, zatrudnia 1,3 tys. osób i ma ponad 130 mln EUR przychodów, właśnie zaczyna zdobywać arabskie rynki. Robi to z Polski.

— Zdobyliśmy pierwszy kontrakt w Arabii Saudyjskiej. Udało nam się przekonać SNP do otwarcia na region Bliskiego Wschodu, który dotychczas był zupełnie pomijany w strategii — mówi Andrzej Moskalik, dyrektor zarządzający i członek zarządu SNP Poland.
To polska spółka, która działa od 25 lat (od 2017 r. w ramach niemieckiej grupy), zatrudnia ponad 400 pracowników, a w ubiegłym roku miała 110 mln zł przychodów, odpowiada dziś za sprzedaż SNP na Półwyspie Arabskim.
Pierwszy krok
SNP Poland zainteresował się rynkami arabskimi dwa lata temu.
— Od roku konkurujemy o kontrakty warte od pół miliona do kilku milionów dolarów. Zaczęliśmy od Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Do Dubaju łatwo się dostać, jest otwarty na biznes, ale można mylnie uznać, że we wszystkich krajach półwyspu będzie podobnie, a nie jest. Naszą pierwszą dużą umowę, po miesiącach negocjacji, podpisaliśmy miesiąc temu z dużą firmą wydobywczą z Arabii Saudyjskiej — mówi Andrzej Moskalik.
Kilka miesięcy to ekspresowe tempo w przypadku tak znaczącego gracza.
— Ta firma ma kilka tysięcy dostawców. W zeszłym roku zarejestrowała dziewięciu nowych, w tym naszą firmę — podkreśla Andrzej Moskalik.
SNP Poland ma przeprowadzić proces przygotowania do migracji do nowej wersji systemu SAP — S/4 HANA.
— Stworzyliśmy narzędzia, które umożliwiają automatyczną analizę danych. Za 2-3 miesiące odbędzie się przetarg na przeprowadzenie migracji. Weźmiemy w nim udział, choć pewnie konkurencja będzie duża, może wystartować również sam SAP. Liczymy, że obecny kontrakt nam pomoże. Gdyby udało się wygrać, zdobylibyśmy bardzo wartościowe referencje — mówi Andrzej Moskalik.
SNP przygotowuje również projekt migracji dla lokalnego telekomu w Bahrajnie i dużej sieci handlowej w ZEA.
— W regionie zaczyna się fala projektów migracyjnych, która potrwa przez najbliższe pięć lat — mówi przedstawiciel SNP.
10 lat inwestycji
Arabia Saudyjska to dziś bardzo obiecujący rynek.
— Mohamed Bin Salman, obecny książę koronny i następca tronu, ogłosił strategię Vision 2030. To 10-letnia wizja rozwoju gospodarczego oparta na kilku filarach. Na przykład ogłoszony pod koniec wrześniaprogram rozwoju turystyki przewiduje inwestycje na poziomie 25 mld USD — w hotele i wyposażenie, ale także IT. Aż dziwne, że jest tak mało firm z Polski, biorąc pod uwagę skalę budżetu. Gdy mówimy polskim partnerom, że mamy kontrakt w Arabii Saudyjskiej, jest to dla nich tak egzotyczne, jak byśmy dostali zlecenie na Biegunie Północnym — żartuje dyrektor zarządzający SNP.
Czas na wchodzenie do Arabii Saudyjskiej jest idealny.
— Celem programu Vision 2030 jest transformacja gospodarki Arabii Saudyjskiej z kraju opartego na przychodach z ropy i gazu na kraj technologii. Dlatego władze chcą przyciągnąć firmy technologiczne, a lokalni przedsiębiorcy mają dostęp do tańszego niż gdziekolwiek indziej finansowania. W ramach tej inicjatywy zaplanowane jest kilkanaście ramowych programów, w tym dotyczący jakości życia, rozwoju sektora finansowego, mieszkaniowy, prywatyzacyjny, rozwoju przemysłu, logistyki i kapitału ludzkiego. W ich obrębie przewidziano ponad 1,4 tys. projektów, a do większości z nich są wskaźniki, które mają zostać spełnione w określonym czasie — mówi Antoni Mielniczuk, prezes Inspiratu, firmy konsultingowej wyspecjalizowanej w krajach arabskich i prezes ASEMEA, Europejskiego Stowarzyszenia Rozwoju Relacji i Współpracy Gospodarczej z krajami Azji, Bliskiego Wschodu i Afryki.
Twierdzi, że saudyjscy przedsiębiorcy pytają o technologie — od rolnictwa przez farmację po fotowoltaikę.
— Są pieniądze, to szansa dla polskich firm. Dobrze byłoby pomyśleć o wspólnych centrach B+R. Zainteresowanie przedsiębiorców rośnie, działające w Rijadzie Zagraniczne Biuro Handlowe PAIH jest sprawne, choć bardzo małe, a Arabia Saudyjska to 20. gospodarka świata. Udało nam się zdobyć zaufanie Aramco, więc widzę szansę dla kolejnych polskich firm na tym rynku — mówi Antoni Mielniczuk.
Zainteresowanie Polską w Rijadzie jest duże i wielu Saudyjczyków dobrze nasz kraj kojarzy.
— Gdy w Rijadzie zamawia się kawę, na 90 proc. kelner przyniesie do niej polską krówkę. Jednocześnie mieszkańcy Arabii Saudyjskiej w wyniku wydarzeń ostatnich kilku lat są zirytowani Amerykanami i zniesmaczeni Brytyjczykami, którzy od zawsze pilnowali twardo swoich interesów. Postrzegają Polskę jako kraj Europy Zachodniej, z usługami i towarami jakością zbliżonymi do niemieckich, ale znacznie niższymi cenami. Rynek nie jest łatwy, na początku wymaga sporo zaangażowania, ale warto na niego wejść — mówi Andrzej Moskalik.
Adrianna Szafruga, menedżer ds. rynków Afryki i Bliskiego Wschodu w Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu, uważa, że szanse ma firma z każdej branży.
— Arabia Saudyjska to rynek z ogromnym potencjałem. Można wskazać praktycznie każdą branżę — od ogromnych projektów infrastrukturalnych, a zatem materiałów budowlanych i wykończeniowych, przez nowoczesne technologie, sprzęt medyczny, części samochodowe po kosmetyki. Polscy przedsiębiorcy coraz chętniej biorą udział w targach w Arabii Saudyjskiej, prosząc o wsparcie PAIH w organizacji spotkań z potencjalnymi partnerami biznesowymi. W 2019 r. nasze biuro w Rijadzie obsłużyło ponad 280 polskich firm i wsparło je w realizacji dziewięciu kontraktów eksportowych. Największe sukcesy dotyczą branży meblarskiej — mówi Adrianna Szafruga.
W kwietniu PAIH zorganizuje nabór w ramach programu Polskie mosty technologiczne dla firm zainteresowanych wejściem do Arabii Saudyjskiej. Można otrzymać 200 tys. zł dofinansowania.
Polscy zdobywcy
Przykładów sukcesów jest więcej. Pod koniec ubiegłego roku „PB” informował o trzech informatykach, którzy pracują właśnie przy programie Vision 2030.
Zwerbował ich dyrektor generalny programu cyfryzacji. Jakub Karnowski, były prezes PKP, pojechał do Rijadu, by z ramienia Banku Światowego doradzać przy restrukturyzacji i fuzji kolei saudyjskich. W ubiegłym roku Grenton, krakowski producent i dystrybutor rozwiązań smart home, podpisał umowę o strategicznym partnerstwie z saudyjskim dystrybutorem Al-Alameya. Wcześniej firma rozpoczęła współpracę z emirackim Kromtek Systems, który działa na całym Półwyspie Arabskim. Chorzowski Konstal z grupy Alstom zbudował 69 bezzałogowych pojazdów metra, które kursują po trzech liniach w Rijadzie. Kontrakt był wart 300 mln EUR. Firma dostarczała też do Dubaju. Z kolei Wagony Świdnica dostarczyły do Arabii Saudyjskiej tabor do przewozu płynnej siarki. Od lat projekty w Arabii Saudyjskiej realizuje Nowy Styl, producent krzeseł.
— Mamy joint venture z partnerami, którzy zajmują się montażem. Dostarczamy głównie meble do hoteli. Nie mamy spółki, ze względu na niestabilność tego regionu w ostatnich dwóch latach realizowaliśmy w tym kraju mniej projektów — mówi Rafał Chwast, wiceprezes Nowego Stylu.
Są jednak również firmy, które z Arabii Saudyjskiej zrezygnowały.
— Po czterech latach negocjacji odpuściliśmy. Jest dużo naciągaczy z paszportem saudyjskim, którzy sugerują, że mają wpływy, i żądają łapówek, trzeba uważać. Rynek jest duży i bogaty, są różnice kulturowe i duża biurokracja, ale polecam — mówi Jakub Wójcik, wiceprezes i syn założyciela Izodomu, producenta domów pasywnych.
Współpraca: Katarzyna Kapczyńska, Grzegorz Suteniec
Wybrane programy z Vision 2030 – cele na 2020
Służba zdrowia: wzrost powierzchni terenów zamieszkanych objętych usługami zdrowotnymi z 78 proc. do 88 proc. wzrost liczby pacjentów, którzy otrzymują pomoc medyczną w ciągu czterech godzin od zgłoszenia do oddziału ratunkowego, z 36 proc. do 54 proc.
Standard życia i bezpieczeństwo: redukcja liczby śmiertelnych ofiar wypadków drogowych z 28 do 23 na 100 tys. mieszkańców skrócenie czasu dojazdu do szkoły/pracy z 77 do 67 minut
Turystyka: zwiększenie liczby atrakcji turystycznych z 241 do 447
Sektor prywatny: wzrost wkładu sektora MŚP do PKB z 22 proc. do 23 proc. wzrost udziału gospodarki cyfrowej w PKB tworzonym z działalności niezwiązanej z wydobyciem ropy z 2 proc. do 3 proc.
Program mieszkaniowy: wzrost wartości pożyczek hipotecznych do 520 mld SAR (535 mld zł) zmniejszenie stosunku średniej ceny mieszkania do rocznego dochodu na głowę do 500 proc. zwiększenie udziału lokalnych materiałów do 63 proc. zwiększenie udziału posiadaczy mieszkań własnościowych z 50 proc. do 60 proc.
Jakość życia: budowa 149 galerii sztuki, 16 centrów rozrywki, parku wodnego, 11 muzeów, 11 bibliotek, 45 kin, trzech parków tematycznych, sześciu ogrodów zoologicznych i botanicznych, 44 parków, 18 teatrów i opery wprowadzenie przynajmniej jednego miasta na listę stu najchętniej zamieszkiwanych na świecie, wydatki na poziomie 0,30 proc. PKB na sport, 0,12 proc. wydatków konsumenckich przeznaczonych na kulturę.
Źródło: Vision 2030