Ewentualne wejście koncernu Arcelor do Polskich Hut Stali zależy nie tylko od decyzji naszego rządu. Sporo w tej sprawie będzie mieć do powiedzenia Komisja Europejska, która może uznać zakup PHS za naruszenie zasad unijnej konkurencji.
Resort gospodarki zapewnia, że prywatyzacją Polskich Hut Stali (PHS) interesują się US Steel, LNM, ThyssenKrupp oraz lider światowego rynku — grupa Arcelor. Ten ostatni koncern powstał jesienią 2001 r. z połączenia Arbedu z Luksemburga, francuskiego Usinora i hiszpańskiej Acceralii.
— Po sprecyzowaniu oferty przez polski rząd będziemy w stanie określić nasze propozycje — powiedział podczas niedawnej wizyty w Polsce Robert Hudry, dyrektor generalny ds. dystrybucji w Arcelorze.
Zgodnie z propozycją Ministerstwa Gospodarki, inwestor miałby wykupić zobowiązania PHS za 1,6 mld zł, dokapitalizować spółkę 400-600 mln zł i wykupić akcje Skarbu Państwa. Holding i wierzyciele przygotowują zapytania ofertowe dla inwestorów chcących kupić długi polskiej grupy. Wybór inwestora PHS jest spodziewany w pierwszej połowie 2003 r.
O ewentualnym wejściu Arcelora do PHS zadecyduje jednak nie tylko jakość oferty prywatyzacyjnej, ale przede wszystkim Komisja Europejska (KE).
— Arcelor może mieć problem z uzyskaniem statusu inwestora strategicznego PHS. Zgodnie z unijnym prawodawstwem, koncern przejmując polski rynek — z mocami produkcyjnymi rzędu 10 mln ton stali rocznie — może naruszyć zasady zdrowej konkurencji — mówi jeden z przedstawicieli polskiej branży hutniczej.
— Zgoda KE zależy od rodzaju produktów stalowych wytwarzanych przez Arcelor i polską firmę. Jednak już samo powstanie Arcelora zostało obwarowane wieloma żądaniami ze strony KE, dlatego niewykluczone, że zakup PHS również oznaczałby konieczność sprzedania przez koncern części działalności — mówi anonimowy brukselski przedstawiciel Dyrekcji Generalnej ds. Konkurencji.
Warto przypomnieć, że w listopadzie ubiegłego roku KE, godząc się na powstanie Arcelora, nakazała koncernowi limitowanie produkcji blach powlekanych. Tę działalność zamierza natomiast rozwijać PHS. Inwestycję w walcownię powlekania blach, wartą 100 mln zł, już rozpoczęto w Hucie Florian, jednej ze spółek holdingu.
KE ma sporo czasu na wydanie opinii w sprawie ewentualnego uczestnictwa koncernu w prywatyzacji polskich hut.
— Jeśli Arcelor chciałby kupić PHS, przede wszystkim musiałby o tym poinformować Komisję Europejską. O ile wiem, koncern tego nie zrobił. Jeśli trwają wstępne rozmowy, są one objęte tajemnicą i nie możemy o nich nic powiedzieć — twierdzi pracownik KE.
Kiedy Arcelor poinformuje o zamiarze przejęcia PHS, Komisja zbada, czy transakcja nie stworzyłaby lub nie umocniła dominującej pozycji międzynarodowego koncernu.
— Komisja bazowałaby na informacjach od Arcelora, PHS, wszystkich konkurentów oraz klientów tych spółek — tłumaczy przedstawiciel KE.
Od momentu oficjalnego poinformowania, KE ma miesiąc na podjęcie decyzji, czy zgodzić się na transakcję (bezwarunkowo lub pod pewnymi warunkami). Po miesiącu może przedłużyć proces o trzy kolejne miesiące. Po ich upływie wydaje przychylną lub odmowną decyzję.
Arcelor odmawia natomiast komentarza w sprawie ewentualnych rozmów z Komisją Europejską i ich wyników.
— Jeśli negocjujemy, nie robimy tego publicznie. Arcelor jest zainteresowany polskim rynkiem, który ma duży potencjał — mówi jedynie Jean Lasar z biura prasowego Arcelora.