ArcelorMittal schładza europejskie piece

opublikowano: 06-05-2019, 22:00

Import z Rosji, droga energia i wysokie ceny CO2 skłaniają światowego producenta stali do ograniczenia produkcji w Europie i w Polsce.

ArcelorMittal, globalny producent stali, ogłosił, że czasowo zmniejszy produkcję w Europie. W skali roku będzie to mniej o ok. 3 mln ton, przy czym zmiana będzie najbardziej widoczna w Polsce. W Krakowie koncern czasowo wstrzyma produkcję surowcową, natomiast w Hiszpanii, w Asturias, ograniczy produkcję. W komunikacie ArcelorMittal tłumaczy, że u źródeł decyzji leży słabnący popyt, rosnący import stali z Rosji przy jednoczesnym braku ochrony europejskiego rynku, a także wysokie koszty energii i rosnące ceny uprawnień do emisji dwutlenku węgla. Trafna diagnoza sytuacji czy pretekst do przeprowadzenia reorganizacji w grupie? Przedstawiciele branży nie są zgodni.

AMP, którym kieruje Geert Verbeeck, zainwestował dwa lata temu ponad 200 mln
zł w modernizację w krakowskim zakładzie części surowcowej, w której obecnie
zamierza wstrzymać produkcję. Bez ulg i rekompensat jej kontynuowanie będzie nieopłacalne.
Zobacz więcej

(NIE)OPŁACALNA INWESTYCJA:

AMP, którym kieruje Geert Verbeeck, zainwestował dwa lata temu ponad 200 mln zł w modernizację w krakowskim zakładzie części surowcowej, w której obecnie zamierza wstrzymać produkcję. Bez ulg i rekompensat jej kontynuowanie będzie nieopłacalne. Fot. ARC

Koncern się reorganizuje

Pisząc o Polsce, ArcelorMittal jasno stwierdza, że polski rynek stali mocno ucierpiał z dwóch powodów: prawie czterokrotnego wzrostu importu rosyjskiej stali w 2018 r. i jednych z najwyższych cen energii elektrycznej w Europie. Nasi rozmówcy przypominają jednak, że rozważania o przyszłości zakładu w Krakowie trwają „od zawsze”.

— Dyskusja o tym, czy w Krakowie należy utrzymywać hutniczą produkcję surowcową, czy prowadzić jedynie działalność przetwórczą, była prowadzona już wiele lat temu. Moim zdaniem w grupie AMP ostatecznie dojdzie do koncentracji produkcji surowcowej w wybranych zakładach, a Kraków skupi się na przetwórstwie — uważa Jerzy Bernhard, prezes Stalprofilu, w którym AMP jest akcjonariuszem.

Podkreśla też, że uzasadnieniem wstrzymania produkcji mogą być wysokie ceny węgla koksującego i rudy, niezbędnych do wytapiania stali w wielkim piecu, oraz malejący popyt w branży hutniczej. Zakłada jednak, że decyzja AMP nie przełoży się na dystrybutorów wyrobów stalowych, którzy będą zaopatrywać się na przykład w oddziale grupy w Dąbrowie Górniczej. Zaniepokojeni są natomiast krakowscy związkowcy.

— Wprawdzie mamy z pracodawcą podpisane porozumienie postojowe, ale nie wiemy, na jak długo produkcja zostanie wstrzymana. Obawiamy się, że część pracowników, nie mając pewności co do stabilności zatrudnienia, będzie szukać innej pracy i w konsekwencji po ponownym uruchomieniu pieca będzie brakować nam rąk do pracy — mówi Władysław Kielian, przewodniczący Komisji Robotniczej Hutników NSZZ Solidarność w AMP w Krakowie.

JSW uspokaja

Zaniepokojeni byli też w poniedziałek inwestorzy giełdowi. Akcje Jastrzębskiej Spółki Węglowej, producenta węgla koksowego, dla którego ArcelorMittal jest głównym odbiorcą, zniżkowały. JSW jednak uspokaja i przypomina, że ma wieloletnie kontrakty handlowe na dostawy węgla koksowego i koksu do zakładów ArcelorMittal.

„Kontrakty są realizowane, a ArcelorMittal nie wystąpił o ich renegocjację” — podaje biuro prasowe JSW.

Służby prasowe podkreślają, że ArcelorMittal od dłuższego czasu komunikował zagrożenie ograniczenia produkcji stali z powodu rosnących kosztów praw do emisji CO2 oraz cen energii. Podkreślają jednak, że koncern mówi o czasowym wstrzymaniu wielkiego pieca, ale nie o wstrzymaniu pracy koksowni, która może dostarczać koks do innych jego hut. „W związku z powyższym

JSW nie przewiduje znaczących zmian poziomu dostaw węgla koksowego do ArcelorMittal” — konkluduje biuro prasowe JSW.

JSW zaznacza też, że koksownia w Krakowie może funkcjonować jako koksownia niezależna, podobnie jak koksownia w Zdzieszowicach dostarczając koks do hut grupy ArcelorMittal.

Rekompensaty w tle

Zapowiedzi ArcelorMittal przypadają na moment, w którym polski rząd negocjuje z Komisją Europejską uruchomienie rekompensat dla sektorów energochłonnych. Rządowi urzędnicy obiecują je przedsiębiorcom od lat, jednak projekt ustawy przewidującej wsparcie utknął w legislacyjnej zamrażarce. Część naszych rozmówców uważa nawet, że informacja o wstrzymaniu produkcji może być formą nacisku na przyśpieszenie prac nad projektem. Część z nich twierdzi też, że po niedawnym przejęciu włoskich zakładów Ilva przez AMP koncern skupi się na ich rozwoju i nie wznowi już nigdy produkcji w Krakowie.

Władysław Kielian z Solidarności nie bierze jednak takiego scenariusza pod uwagę. Przypomina, że AMP przeprowadził niedawno generalny remont krakowskiego wielkiego pieca, więc nie ma sensu go wyłączać, zanim inwestycja się zwróci. Ma nadzieję, że po wprowadzeniu ulg i rekompensat pozwalających obniżyć koszty wytwarzania produkcja w Krakowie zostanie wznowiona.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska, Magdalena Graniszewska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu