Argentyna mrozi ceny w marketach

Jacek Kowalczyk
opublikowano: 2013-02-05 10:50

Gospodarka południowoamerykańskiego kraju znowu pogrąża się w chaosie. Rząd Christiny Kirchner ma kontrowersyjny pomysł na walkę z hiperinflacją.

Jak donosi argentyńska państwowa agencja informacyjna Telam, największe sieci handlowe w kraju (stanowiące 70 proc. rynku) zgodziły się na propozycję ministra handlu, by zamrozić cen detaliczne na okres dwóch miesięcy.

Chritina Fernandez de Kirchner, prezydent Argentyny
Chritina Fernandez de Kirchner, prezydent Argentyny

Minister handlu zaapelował do konsumentów, by zachowywali rachunki z tych sklepów i zgłaszali wszelkie podwyżki cen na specjalnie uruchomioną linię telefoniczną.

Jak szacują analitycy, inflacja w Argentynie sięgnęła w styczniu 30 proc. Rząd zapowiada, że wprowadzone mrożenie cen obniży wskaźnik inflacji do 10 proc. Istnieje jednak ryzyko, że po uwolnieniu cen (zaplanowanym obecnie na 1 kwietnia) będą one rosły jeszcze szybciej niż przed zamrożeniem.

W piątek Międzynarodowy Fundusz Walutowy oskarżył Argentynę o fałszowanie statystyki inflacji. Dał rządowi w Buenos Aires czas do września, aby dostosował metodologię do międzynarodowych standardów. MFW grozi, że w innym wypadku Argentyna zostanie wykluczona z członkostwa w funduszu.