Specjaliści prognozowali bowiem, że PKB tego południowoamerykańskiego kraju spadło w pierwszych trzech miesiącach tego roku o 1,3 proc. Dodatni wynik sugeruje, że oczekiwane przyspieszenia może nastąpić szybciej niż zakładano to na przyszły rok.



Wsparciem dla PKB okazały się sektory rybołówstwa i transportowy. W trzeciej pod względem wielkości gospodarce Ameryki Łacińskiej wzrosły one odpowiednio o 7,5 i 4,2 proc. Niepokoić może natomiast odnotowany spadek w rolnictwie i budownictwie. W obu przypadkach sięgnął ponad 5 proc. a warto pamiętać, że rolnictwo jest jednym z motorów argentyńskiego eksportu.
Agencja statystyczna Indec dodatkowo zrewidowała w górę wyliczenie za 2015 r. PKB wzrósł wtedy według najnowszych szacunków nie o 2,1 a o 2,37 proc.
Mimo optymistycznego odczytu za I kwartał, amerykański bank inwestycyjny Goldman Sachs nadal uważa, że cały bieżący rok nie będzie udany dla argentyńskiej gospodarki i oczekuje spadku PKB rzędu 0,2 proc.
