ARiMR wymyka się z rąk Atosowi

Francuska firma zaniżyła cenę w przetargu na utrzymanie serca IT rolniczej agencji — uznała KIO.

Do niespodziewanego zwrotu akcji doszło w jednym z najciekawszych zamówień publicznych, które w pierwszej połowie roku trafiły na rynek IT: przetargu na utrzymanie i rozwój systemu Agencji Rozwoju i Modernizacji Rolnictwa (ARiMR). W kwietniu agencja ogłosiła, że blisko czteroletni kontrakt na utrzymanie jej informatycznego serca przypadnie firmie Atos Polska, która miała dostać za to 59 mln zł. Radość francuskiego giganta trwała jednak krótko — wczoraj Krajowa Izba Odwoławcza (KIO) orzekła, że rażąco zaniżył cenę. To oznacza, że ARiMR musi ponownie rozpatrzyć złożone oferty. Bez tej, którą złożył Atos.

Francuzi na bok

Decyzja KIO to efekt odwołań konkurentów Atosa w przetargu: Asseco Poland, Comarch oraz HP Polska. Ich oferty były droższe (mieściły się w przedziale 60-100 mln zł), ale ocena była tak skonstruowana, że aż 85 proc. punktów było przyznawanych za cenę. Francuskiemu gigantowi nie pomógł także budżet, który rolnicza agencja postanowiła przeznaczyć na to zamówienie. Było to ponad 200 mln zł.

Dagmara Gałczewska-Romek, przewodnicząca składu KIO, który zajmował się przetargiem, podkreśliła, że Atos nie potrafił udowodnić, że jego oferta nie jest zaniżona. Podkreśliła, że za kluczowy element przetargu, czyli samo utrzymanie systemu agencji, Atos chciał 177 tys. zł miesięcznie. Według KIO to za mało, by opłacić niezbędnych pracowników i sprzęt. Jego konkurenci żądali od 470 tys. zł do 1,2 mln zł miesięcznie.

— Nie chcemy komentować decyzji KIO. Uważamy, że naszaoferta była najlepsza oraz poprawna pod względem merytorycznym i formalnym. Argumenty przytaczane w odwołaniach były nieuzasadnione — mówi Michał Jackowiak, dyrektor marketingu Atos Polska.

Spółka na razie nie podjęła decyzji, czy odwoła się od decyzji KIO do sądu powszechnego. Przetarg był ważny dla Atosa, bo firma postawiła na ekspansję w sektorze publicznym. W tym roku zdobyła już zamówienia w resorcie rozwoju, startuje także w wartym około 600 mln zł postępowaniu na utrzymanie systemu centralnego w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych.

Asseco pod pręgierz

Atos Polska to niejedyna firma, która nie jest zadowolona z wczorajszej decyzji KIO. Po głowie dostało się także Asseco Poland, czyli firmie, która obecnie zajmuje się głównym systemem w ARiMR. Izba uznała, że spółka dopuściła się czynu nieuczciwej konkurencji. Poszło o budowę ceny w jej ofercie.

Asseco chciało aż 65 mln zł za utrzymanie, czyli znacząco więcej od reszty firm, i zaledwie 13 mln zł za usługi rozwojowe. — Tak konstrukcja groziła ARiMR szybkim wyczerpaniem się puli pieniędzy na rozwój i koniecznością zlecania dodatkowychzamówień z wolnej ręki — wyjaśniła Dagmara Gałczewska-Romek.

Według niej, w ostatnim roku ARiMR zleciła Asseco w trybie wolnej ręki zamówienia o wartości 99 mln zł. To więcej, niż rzeszowski gigant zainkasował za trwającą do maja 2017 r. umowę na utrzymanie i rozwój systemu rolniczej agencji (87 mln zł). — Jeszcze nie podjęliśmy decyzji, czy będziemy wnosić skargę na orzeczenie KIO. Musimy zapoznać się z pisemnym uzasadnieniem — mówi Ewa Kryj, rzecznik Asseco Poland. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Gawrychowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / ARiMR wymyka się z rąk Atosowi