Coraz więcej firm przekonuje się do zalet jednakowego ubioru dla pracowników. Klienci schludnie odzianą obsługę uważają za profesjonalistów.
Przy ulicy stoją obok siebie dwa warsztaty samochodowe. Klient wchodzi do pierwszego. Jeden mechanik ma na sobie koszulę w kratę, przybrudzoną smarem, i czarne, równie brudne spodnie. Drugi — poplamiony drelichowy kombinezon. Trzeci — szary sweter i dżinsy.
Klient wychodzi. W warsztacie obok wszyscy ubrani są w jednakowe granatowe stroje z naszytym logo firmy. Który warsztat wybierze klient?
— Jeśli nie zna żadnego, zdecyduje się na ten, w którym jednakowo ubrani pracownicy wyglądają jak armia gotowa do pomocy. Uniformy są elementem, który na pierwszy rzut oka sugeruje wiarygodność firmy i profesjonalizm jej pracowników — mówi Konrad Węglewski z Czarnego Tulipana, gdyńskiej firmy zajmującej się tworzeniem wizerunku marek.
Strój i atrybuty firmy
Ubiór pracowników jest elementem tzw. corporate identity, czyli identyfikacji przedsiębiorstwa. Oprócz architektury budynków, jednakowego wzoru materiałów do korespondencji czy wystroju wnętrz, właśnie wygląd pracujących w firmie osób decyduje o tym, jak jest ona postrzegana.
Pracownik zakładający strój firmowy utożsamia się z pracodawcą i chce pokazać, również poza firmą, gdzie pracuje.
W niektórych firmach pracownicy poza strojem służbowym noszą inne firmowe atrybuty, m.in. krawaty, apaszki czy znaczki przypinane do marynarek i żakietów.
— Często wskazują one, jakie stanowisko w firmie zajmuje dana osoba — zauważa Konrad Węglewski.
Ubiera pracodawca
Pracodawca może w regulaminie pracy nałożyć obowiązek noszenia ubiorów służbowych — garniturów, strojów wyróżniających się jednorodną barwą, krojem i zaopatrzonych w logo firmy. Pełnią one funkcje reprezentacyjne, a także identyfikujące i reklamujące firmę. Ponieważ decyzja należy wyłącznie do pracodawcy, to właśnie on dostarcza ubiory bądź wypłaca pracownikom ekwiwalent umożliwiający zakup stroju.
— Sami kupujemy ubiory dla pracowników. Odzież zamawiamy w centrali we Francji lub zlecamy szycie polskim firmom — mówi Ewa Zielińska z sieci stacji obsługi samochodów Norauto.
Pracownik stacji otrzymuje dwa komplety ubrań. Nosi je aż do zużycia, a potem dostaje nowe. Zatrudnieni w serwisie dostają ogrodniczki z logo firmy, koszule i specjalne buty spełniające wymogi BHP. Otrzymują również dodatek do pensji na pranie stroju. Każdy ma tylko dwie koszule, więc musi je prać codziennie.
Również w McDonald’sie odzież wymienia się w razie potrzeby.
— Zatrudnieni na cały bądź pół etatu dostają dwa komplety ubrań. Ich obowiązkiem jest utrzymywanie odzieży w czystości. Ubrania zamawiane są centralnie. Pracownicy nie płacą za nie. Jeśli chodzi o buty, dostają ryczałt na ich zakup — mówi Dominik Szulowski z biura prasowego firmy.
Nowoczesna i profesjonalna
Dlaczego firmy decydują się na ujednolicenie wyglądu pracowników?
— Chodzi o wsparcie ogólnego wizerunku firmy, która chce być uważana za nowoczesną i profesjonalną — mówi Konrad Węglewski.
— Wygląd pracownika gwarantuje standard obsługi — dodaje Dominik Szulowski z biura prasowego McDonald’sa.