Agencja Rozwoju Przemysłu dostała dziesięć ofert od chętnych, którzy udzielą jej kredytu albo zostaną emitentem obligacji za 350 mln zł. Termin spłaty albo wykupu tych papierów wynosi pięć lat. Mimo że papiery będzie gwarantował Skarb Państwa, mogą one nie znaleźć nabywców.
Wczoraj Agencja Rozwoju Przemysłu rozpoczęła analizowanie ofert od banków, które obligacjami bądź kredytem mogą wspomóc finansową restrukturyzację hut. Zgodnie z hutniczą ustawą ARP może wziąć kredyt albo wyemitować obligacje, dzięki którym zostanie spłacona część stalowych zobowiązań. Szuka więc kredytodawcy bądź instytucji, która wyemituje obligacje.
— Otrzymaliśmy dziesięć ofert — informuje Roma Sarzyńska, rzecznik prasowy ARP.
Nie ujawnia jednak, jakie firmy złożyły propozycje.
W branży jedynym wymienianym nieoficjalnie oferentem jest Citibank. Być może w grę wchodzą także BPH, PBK, Kredyt Bank, Pekao SA, i ING BSK, które w 1998 roku pożyczyły Hucie Katowice 400 mln zł. Tym ostatnim wyjątkowo musi zależeć na powodzeniu przedsięwzięcia. Około 160 mln zł z agencyjnego kredytu czy emisji ma zostać przeznaczone na spłatę konsorcjalnego kredytu HK.
Przedstawiciele branży nie wierzą jednak, by obligacje łatwo było sprzedać.
— Jeśli tak się stanie, wówczas bank sam może objąć emisję — uważa jeden z przedstawicieli branży.
Suma kosztów może sięgnąć około 87 proc. nominalnej wartości emisji albo kredytu.
— Zamierzamy wyemitować obligacje wartości 350 mln zł albo wziąć taką kwotę kredytu. Termin wykupu papierów albo spłaty kredytu wynosi pięć lat. Obligacje czy kredyt łącznie z kosztami dają kwotę blisko 600 mln zł, zgodnie z ustawą o restrukturyzacji hutnictwa w 100 proc. gwarantowaną przez Skarb Państwa — zaznacza Arkadiusz Krężel, prezes Agencji Rozwoju Przemysłu.