ARP OBEJMIE NOWĄ EMISJĘ AKCJI PLO...
Inwestor podzieli się udziałami gdyńskiego przewoźnika z jego wierzycielami
RZĄDŹ I DZIEL: Agencja Rozwoju Przemysłu w całości obejmie nową emisję akcji Polskich Linii Oceanicznych, a następnie podzieli się nimi z trzema innymi firmami. Arkadiusz Krężel, prezes ARP, nie ujawnia co prawda kwoty dofinansowania gdyńskiego przewoźnika, ale skądinąd wiadomo, że PLO potrzebuje około 20 mln zł do końca roku, żeby przetrwać. fot. Borys Skrzyński
W przyszłym tygodniu zostanie podwyższony kapitał akcyjny Polskich Linii Oceanicznych, przewoźnika liniowego z Gdyni. Nową emisję akcji obejmie w całości Agencja Rozwoju Przemysłu, która następnie podzieli się nimi z Wartą i Kredyt Bankiem, wierzycielami PLO, oraz Stocznią Gdynia.
Polskie Linie Oceaniczne, skomercjalizowane na początku lipca, zostaną dokapitalizowane. Pod koniec sierpnia Ministerstwo Skarbu Państwa zdecydowało o podwyższeniu kapitału akcyjnego spółki.
— Prawdopodobnie już w przyszłym tygodniu nową emisję akcji obejmie w całości Agencja Rozwoju Przemysłu — informuje Barbara Litak-Zarębska, wiceminister skarbu państwa.
Wielkie podzielenie
Obecnie kapitał akcyjny PLO wynosi 6,6 mln zł (zapasowy — 1,4 mln zł). Resort skarbu umożliwia jego podwyższenie nawet o 130 mln zł. Przeciwna temu jest jednak agencja.
— Wykluczam aż tak duży wkład finansowy — mówi Arkadiusz Krężel, prezes ARP.
Wiadomo, że na pewno będzie to kwota przekraczająca 17 mln zł, czyli tyle, ile wynosi zadłużenie PLO wobec ARP.
— Część akcji, które obejmiemy, odstąpimy powstającemu konsorcjum firm. Wejdą do niego, obok nas, dwaj wierzyciele PLO, czyli Warta i Kredyt Bank, oraz Stocznia Gdynia — dodaje Arkadiusz Krężel.
Po rozdziale akcji z pierwszej emisji niewykluczone jest jednak dalsze zwiększanie kapitału akcyjnego spółki, aż do 130 mln zł.
— Podniesienie kapitału akcyjnego i konwersja wierzytelności na akcje jest realizacją postępowania układowego prowadzonego przez wierzycieli — tłumaczy Arkadiusz Krężel.
Obecnie zadłużenie PLO wynosi około 200 mln zł. Spółki konsorcjum nie są jedynymi wierzycielami. Jest nim również amerykański Triton Conteiner, który latem na poczet długu zajął akcje PLO w Euroafrice Shipping Lines, jednej z najlepszych spółek gdyńskiego armatora.
W nowym układzie
Euroafrica może czuć się najbezpieczniej wśród wszystkich spó-łek zależnych w obliczu czekającej firmę restrukturyzacji. Zarówno ona, jak i Pol-Lewant, spółki żeglugowe, operują na przyszłościowych i dochodowych szlakach. W przypadku innej spółki żeglugowej — BCL — rozważana jest możliwość zmiany kierunków przewozu oraz ewentualna sprzedaż udziałów PLO. Najtrudniejszą sytuację mają spółki operujące na rynku amerykańskim — POL-AMERICA i POL-ASIA. W ich przypadku rozważane jest połączenie. Spokojne o swój byt mogą być spółki zajmujące się obsługą spółek żeglugowych, m.in. POL-Marine i POL-Crewing. Zlikwidowane natomiast zostaną spółki żeglugowe POL- -Atlantic i POL-Container (już w stanie upadłości).