ARP wchodzi w spółkę z Ukraińcami

Rządowa agencja obejmie 50 proc. spółki produkującej wieże do elektrowni wiatrowych. Będzie 1350 etatów.

Agencja Rozwoju Przemysłu (ARP) znów ratuje Stocznię Gdańsk (SG), w której ma 25 proc. udziałów i której pożyczyła 103 mln zł. Tym razem to nie pomoc publiczna, tylko deal.

Najlepszy scenariusz

Agencja chce skonwertować wierzytelności na 50 proc. udziałów w GSG Towers, producencie wież do elektrowni wiatrowych. Jego właścicielem jest Gdańsk Shipyard Group, ukraiński inwestor SG. MSP nie ujawnia, czy wartość udziałów jest równa długowi.

— Znaleźliśmy rozwiązanie, które ma charakter czysto biznesowy, a jednocześnie umożliwia uratowanie Stoczni Gdańsk i miejsc pracy. Dzięki niemu utrzymane zostanie zatrudnienie 600 osób i stworzone zostaną miejsca pracy dla 600 kolejnych, w spółce GSG Towers — mówi Włodzimierz Karpiński, minister skarbu państwa.

Dziś w SG i GSG Towers pracuje 750 osób, w tym niecałe 600 w stoczni. 300 osób przejdzie ze stoczni do GSG Towers. Docelowo w obu spółkach przybędzie jeszcze 600 etatów i łącznie będzie tu pracować 1350 osób.

Pomorska strefa ma objąć część stoczniowych terenów. Jedną z działek interesował się m.in. koncern Rolls-Royce, który rozważał inwestycję w silniki okrętowe.

ARP rozważała jeszcze dwa inne scenariusze: restrukturyzacji wierzytelności i spłaty zadłużenia w długim terminie lub wszczęcia procedur egzekucyjnych wobec SG i GSG Towers.

Szeroki projekt

Agencja złożyła wniosek do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Jeśli otrzyma zgodę, obejmie połowę udziałów GSG Towers i będzie współpracować z Ukraińcami przy zarządzaniu firmą.

— Realizujemy szeroki biznesowy projekt, który pozwoli utrzymać produkcję w Stoczni Gdańsk, rozszerzyć zakres produkcji GSG Towers oraz zrewitalizować tereny stoczniowe. Dzięki udziałowi w projekcie Pomorskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej możliwe będzie pozyskanie inwestorów, którzy także na terenach należących do Stoczni Gdańsk utworzą miejsca pracy — zapowiada Włodzimierz Karpiński. Pomorska strefa ma objąć część stoczniowych terenów.

Jedną z działek interesował się m.in. koncern Rolls-Royce, który rozważał inwestycję w silniki okrętowe.

Aż wióry lecą

ARP wierzy w sektor stoczniowy. Z danych GUS wynika, że od dołka z 2009 r., gdy w tej branży pracowało 23,4 tys. osób, co roku przybywa miejsc pracy i w ubiegłym roku było ich 31,5 tys. Przy budowie Terminalu LNG w Świnoujściu pracuje 1300 osób, a w powstającej fabryce fundamentów morskich elektrowni wiatrowych Bilfinger/ Crist Offshore będzie zatrudnionych 500 osób. Ponad 4 tys. firm zajmuje się produkcją i naprawą statków oraz pozostałą działalnością stoczniową. W 2012 r. polskiestocznie wyprodukowały 15 w pełni wyposażonych statków i wyremontowały 617 jednostek (mają 10 proc. w europejskim rynku remontu statków, wyprzedzając Wielką Brytanię, Włochy, Francję i Norwegię), a rynek osiągnął 8,8 mld zł przychodów, wynika z danych MSP. W 2013 r. Energomontaż Północ Gdynia zrealizował ponad 20 projektów offshore, stocznia Nauta wyremontowała 132 statki, stocznia Crist zwodowała statek do budowy i obsługi morskich farm wiatrowych, Energomontaż Północy Gdynia oddał trzecią z czterech wciągarek dla norweskiej firmy, obsługującej sektor offshore, a stocznia MSR Gryfia zwodowała dwa lodołamacze.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / ARP wchodzi w spółkę z Ukraińcami