Spółka prowadząca outsourcingu sprzedaży kończy prace nad przejęciem dwóch firm. Kryzys powinien przysporzyć jej klientów.
Działająca w trzech segmentach spółka (call center, sprzedaż detaliczna i bezpośrednia) na razie nie obawia się kryzysu.
— Wbrew pozorom to optymalne dla nas warunki. Firmy nie będą rezygnowały ze sprzedaży produktów, a będą chciały zamienić koszty stałe z tym związane na zmienne, czyli będą bardziej skłonne do zlecania usług sprzedaży firmom zewnętrznym, takim jak Arteria — mówi Wojciech Bieńkowski, prezes Arterii.
Przyznaje jednak, że zawirowania na rynku kredytowym pod koniec ubiegłego roku zaszkodziły nieco jednej ze spółek zależnych Arterii — Rigall Distribution, która sprzedaje głównie produkty bankowe.
— Banki wprowadzają nowe strategie i sytuacja wraca już do normy — uspokaja Wojciech Bieńkowski.
Arteria sama wykorzystuje kryzys do restrukturyzacji.
— Ale nie dlatego, że coś u nas źle funkcjonowało, tylko dlatego, że przejmujemy właśnie spółkę, z którą mamy sporo synergii na poziomie organizacyjnym — zaznacza Wojciech Bieńkowski.
Ma to przynieść oszczędności rzędu kilkuset tysięcy miesięcznie. Przypomnijmy, że firmą, którą przejmie Arteria, jest Trimtab, któremu w 2008 r. nie powiodła się oferta publiczna. Trwa due diligence, na podstawie którego podjęta zostanie decyzja o wycenie. Arteria zapłaci za Trimtab własnymi akcjami — walne w tej sprawie zwołano na 17 marca.
— Powinniśmy zamknąć transakcję w kwietniu — szacuje Wojciech Bieńkowski.
W ubiegłym roku Trimtab miał około 30 mln zł przychodów. Prognozował 2,6 mln zł zysku netto, ale zarobki pomniejszyły z pewnością koszty niedoszłej oferty publicznej. Dla porównania: narastająco po trzech kwartałach Arteria miała 88,8 mln zł przychodów i 2,9 mln zł skonsolidowanego zysku netto.
Arteria dopina jeszcze jedno przejęcie — niewielkiego, ale rentownego call center. Wartość transakcji wynosi "poniżej 5 mln zł".
— Mamy już wstępną decyzję banku w sprawie finansowania — mówi Wojciech Bieńkowski.
Spółka nie będzie więc na razie przeprowadzać emisji obligacji ani podejmować współpracy z funduszem private equity, co rozważała w ubiegłym roku.
Plany Arterii na 2009 r. zakładają też rozwój sieci franczyzowej w ramach działalności polegającej na sprzedaży produktów i usług, m.in. telefonii komórkowej i telewizji cyfrowej (na razie odbywa się w "wyspach" Arterii Retail w sieci Saturn i Media Markt).
— Rozpoczynamy testy tego modelu biznesowego na 10 punktach sprzedaży. Potrwają około 1,5 miesiąca. Po ich pomyślnym zakończeniu chcemy mieć 30 punktów franczyzowych — wyjaśnia Wojciech Bieńkowski.
Plan zakłada, że do końca roku ich liczba wzrośnie do 100.