Arteria dopina dwa przejęcia

KSA
opublikowano: 2009-02-23 00:00

Spółka prowadząca outsourcingu sprzedaży kończy prace nad przejęciem dwóch firm. Kryzys powinien przysporzyć jej klientów.

Spółka prowadząca outsourcingu sprzedaży kończy prace nad przejęciem dwóch firm. Kryzys powinien przysporzyć jej klientów.

Działająca w trzech segmentach spółka (call center, sprzedaż detaliczna i bezpośrednia) na razie nie obawia się kryzysu.

— Wbrew pozorom to optymalne dla nas warunki. Firmy nie będą rezygnowały ze sprzedaży produktów, a będą chciały zamienić koszty stałe z tym związane na zmienne, czyli będą bardziej skłonne do zlecania usług sprzedaży firmom zewnętrznym, takim jak Arteria — mówi Wojciech Bieńkowski, prezes Arterii.

Przyznaje jednak, że zawirowania na rynku kredytowym pod koniec ubiegłego roku zaszkodziły nieco jednej ze spółek zależnych Arterii — Rigall Distribution, która sprzedaje głównie produkty bankowe.

— Banki wprowadzają nowe strategie i sytuacja wraca już do normy — uspokaja Wojciech Bieńkowski.

Arteria sama wykorzystuje kryzys do restrukturyzacji.

— Ale nie dlatego, że coś u nas źle funkcjonowało, tylko dlatego, że przejmujemy właśnie spółkę, z którą mamy sporo synergii na poziomie organizacyjnym — zaznacza Wojciech Bieńkowski.

Ma to przynieść oszczędności rzędu kilkuset tysięcy miesięcznie. Przypomnijmy, że firmą, którą przejmie Arteria, jest Trimtab, któremu w 2008 r. nie powiodła się oferta publiczna. Trwa due diligence, na podstawie którego podjęta zostanie decyzja o wycenie. Arteria zapłaci za Trimtab własnymi akcjami — walne w tej sprawie zwołano na 17 marca.

— Powinniśmy zamknąć transakcję w kwietniu — szacuje Wojciech Bieńkowski.

W ubiegłym roku Trimtab miał około 30 mln zł przychodów. Prognozował 2,6 mln zł zysku netto, ale zarobki pomniejszyły z pewnością koszty niedoszłej oferty publicznej. Dla porównania: narastająco po trzech kwartałach Arteria miała 88,8 mln zł przychodów i 2,9 mln zł skonsolidowanego zysku netto.

Arteria dopina jeszcze jedno przejęcie — niewielkiego, ale rentownego call center. Wartość transakcji wynosi "poniżej 5 mln zł".

— Mamy już wstępną decyzję banku w sprawie finansowania — mówi Wojciech Bieńkowski.

Spółka nie będzie więc na razie przeprowadzać emisji obligacji ani podejmować współpracy z funduszem private equity, co rozważała w ubiegłym roku.

Plany Arterii na 2009 r. zakładają też rozwój sieci franczyzowej w ramach działalności polegającej na sprzedaży produktów i usług, m.in. telefonii komórkowej i telewizji cyfrowej (na razie odbywa się w "wyspach" Arterii Retail w sieci Saturn i Media Markt).

— Rozpoczynamy testy tego modelu biznesowego na 10 punktach sprzedaży. Potrwają około 1,5 miesiąca. Po ich pomyślnym zakończeniu chcemy mieć 30 punktów franczyzowych — wyjaśnia Wojciech Bieńkowski.

Plan zakłada, że do końca roku ich liczba wzrośnie do 100.