Asbis wychodzi na prostą

KL
opublikowano: 25-02-2010, 00:00

Spółka powoli żegna się z kryzysem. W tym roku chce wrócić do wyników sprzed spowolnienia.

Spółka powoli żegna się z kryzysem. W tym roku chce wrócić do wyników sprzed spowolnienia.

Dystrybutor sprzętu IT był jedną z pierwszych spółek na warszawskiej giełdzie, które pogorszenie wyników uzasadniały kryzysem gospodarczym. Jednak widzi już znaczną poprawę. W czwartym kwartale zeszłego roku miał zysk netto w wysokości 2,4 mln USD (rok wcześniej stratę 6,4 mln USD). Przychody spółki wzrosły prawie o 13 proc., do 409,7 mln USD. Cały rok Asbis zamknął stratą netto w wysokości 3,21 mln USD. Jednak w tym roku chce już wyjść na plus.

— Działamy od 20 lat i w 2009 r. pierwszy raz zanotowaliśmy stratę. Nie chcemy już tego więcej powtarzać — mówi Marios Christou, dyrektor finansowy dystrybutora IT.

Asbis liczy też w tym roku na dwucyfrowy wzrost przychodów.

— Chcemy poprawić wyniki na wszystkich poziomach — mówi Marios Christou.

Jego zdaniem, kryzys się jeszcze nie skończył i trzeba brać pod uwagę ryzyko walutowe. Spółka chce poprawić swoją strategię hedgingową.

W 2010 r. Asbis chce zwiększać udziały rynkowe w poszczególnych krajach, przede wszystkim dzięki słabszej konkurencji i ulepszonemu portfiolio produktów. Ta strategia sprawdziła się w ubiegłym roku np. na Ukrainie, gdzie mimo spadku rynku IT o 50 proc., przychody Asbisu wzrosły o 82 proc. Firma chce też zwiększyć w Polsce swoje udziały w rynku laptopów. W innych krajach sprzedają się doskonale, a w Polsce spółka dystrybuuje obecnie tylko sprzęt Lenovo. Wzrosnąć ma także udział marek własnych w sprzedaży. Obecnie przynoszą one 5 proc. przychodów, ale dają aż 10 proc. zysku netto.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KL

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu