Asfalt Śląski: ruszył zakład w Gliwicach
Firma Asfalt Śląski, należąca do szwedzkiego koncernu NCC Industri oraz spółki PRUiM, uruchomiła w Gliwicach za blisko 7 mln zł wytwórnię mas bitumicznych. Firma nastawia się na obsługę rynku województw śląskiego i opolskiego.
Spółka Asfalt Śląski, powołana przez należące do gminy Gliwice Przedsiębiorstwo Remontów Ulic i Mostów oraz szwedzki koncern NCC Industri, działający w sferze drogownictwa i obiektów inżynierskich, oddała wczoraj do użytku wytwórnię mas bitumicznych. Koszt inwestycji szacuje się na 3,5 mln DEM (prawie 7 mln zł).
Śląsk i Opolskie
Prace nad budową fabryki, ulokowanej w Gliwicach, rozpoczęły się w czerwcu 2001 r.
— Wytwórnia spełnia wymogi, dotyczące ochrony środowiska i posiada certyfikaty dopuszczeniowe na rynki UE w zakresie norm zanieczyszczeń powietrza — mówi Henryk Małysz, prezes Przedsiębiorstwa Remontów Ulic i Mostów z Gliwic.
W fabryce, do produkcji mas bitumicznych, wykorzystywane jest urządzenie Ammann Euroquick 320, którego moce produkcyjne przekraczają 300 ton wyrobu na godzinę. Do spółki Asfalt Śląski należy również urządzenie Gibat o wydajności 100 ton na godzinę, dzięki czemu łączne moce produkcyjne firmy wynoszą obecnie 400 ton na godzinę. Spółka, ze względu na automatyzację procesów produkcji, zatrudnia tylko 11 pracowników.
— Chcemy produkować głównie na potrzeby rynku województwa śląskiego i opolskiego. Umożliwia nam to korzystna lokalizacja wytwórni, a także dobre połączenie drogowe z Opolem — tłumaczy Henryk Małysz.
Obiecujący rynek
Jego zdaniem, jest to rynek obiecujący, ze względu na liczne projekty, dotyczące rozbudowy sieci dróg.
— Według projektów, w Gliwicach przetną się autostrady A-1 i A-4. Dzięki temu miasto stanie się centrum komunikacyjnym Śląska, co gwarantuje firmie sukces — mówi Zygmunt Frankiewicz, prezydent Gliwic.
— Gmina Gliwice otrzymała też niedawno środki z funduszu ISPA na modernizację sieci kanalizacyjnej. Liczymy na zdobycie kontraktu, dotyczącego odnowienia i budowy sieci dróg, co również wchodzi w zakres tego przedsięwzięcia — dodaje Henryk Małysz.