Asseco nie kupi Sygnity

MGA
opublikowano: 2012-07-10 00:00

Zabrakło decyzji UOKiK — tak niepowodzenie wezwania tłumaczy rzeszowski potentat IT.

Ogłoszone w lutym przez Asseco Poland wezwanie na 100 proc. akcji Sygnity zakończyło się niczym. Nie dowiemy się, jak blisko spółka kierowana przez Adama Górala była kupna warszawskiego konkurenta. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów nie zdążył wydać decyzji o tym, czy Asseco może kupić Sygnity. Miał na to ponad cztery miesiące.

— Wczoraj minęło 120 dni od ogłoszenia wezwania. To maksymalny, ustawowo określony czas jego trwania. Nie dostaliśmy decyzji UOKiK i dlatego nie doszedł do skutku jeden z warunków wezwania — mówi Katarzyna Drewnowska, rzecznik Asseco. Przedstawiciele UOKiK nie zgadzają się z taką interpretacją.

— Zgodnie z prawem Asseco Poland mogło objąć akcję Sygnity bez prawa głosu i poczekać na decyzję — mówi Maciej Chmielowski z biura prasowego UOKiK.

Według niego, w przypadku negatywnego stanowiska urzędu antymonopolowego Asseco musiałoby pozbyć się całego pakietu akcji warszawskiej firmy informatycznej. Nie wiadomo, jakie w takich okolicznościach będą kolejne kroki rzeszowskiego giganta.

Nadal czeka na decyzję UOKiK i ma możliwości prawne, by ogłosić kolejne wezwanie. Inwestorzy przestali wierzyć w jego powodzenie już w pierwszej połowie maja. Wówczas kurs Sygnity spadł poniżej 21 zł, czyli ceny, jaką za jedną akcję oferowało Sygnity (250 mln zł za całość).

Na wczorajszej sesji akcje taniały jeszcze bardziej i kosztowały mniej niż 19 zł za walor, czyli tyle samo, ile w lutym, kiedy było ogłaszane wezwanie. Wezwanie odbiło się Signity czkawką. W pierwszym kwartale spółka miała ponad 6 mln zł straty netto.

Tłumaczyła się, że w oczekiwaniu na rozstrzygnięcie wezwania kilku klientów wstrzymało się z decyzjami o wyborze dostawców rozwiązań IT. Drugi kwartał miał już być o wiele lepszy.