Asseco ocali część zysków z ZUS

Tylko rzeszowska spółka złożyła ofertę w przetargu na utrzymanie systemu KSI. Może już rozpocząć taniec zwycięstwa.

Nowe rozdanie informatycznych kart, które od końca stycznia prowadzi Zakład Ubezpieczeń Społecznych (ZUS), obfituje w niespodzianki. Najpierw pod koniec marca okazało się, że aż pięć firm ubiega się o wart blisko 300 mln zł kontrakt na rozwój kluczowego dla instytucji systemu KSI. Nie dopisała ona jednak w drugim z kluczowych przetargów — na utrzymanie i integrację tego samego systemu. W tym przetargu wystartowała tylko jedna firma — Asseco Poland.

Z TARCZĄ: Z wyścigu o kontrakt w ZUS kierowana przez Adama Górala firma może częściowo wyjść zwycięsko. Jako jedyna złożyła ofertę na utrzymanie systemu KSI. [FOT. TP]
Zobacz więcej

Z TARCZĄ: Z wyścigu o kontrakt w ZUS kierowana przez Adama Górala firma może częściowo wyjść zwycięsko. Jako jedyna złożyła ofertę na utrzymanie systemu KSI. [FOT. TP]

— To bardzo dobra informacja dla akcjonariuszy spółki. Oznacza, że zminimalizowane zostało ryzyko utraty całego zysku, które generowały Asseco kontrakty z ZUS — ocenia Zbigniew Porczyk, analityk DM BZ WBK. Z jego szacunków wynika, że Asseco — jeśli podpisze umowę — może ocalić nawet połowę dotychczasowych zysków z ZUS. Nie wiemy, o jakie dokładnie kwoty chodzi, bo rzeszowski gigant nigdy nie ujawnił rentowności kontraktów z ZUS, jednak jest to jeden z jego kluczowych klientów (o ile nie najważniejszy) na polskim rynku. Wartość podpisanej w 2010 r. trzyletniej umowy na utrzymanie i rozwój systemu KSI to około 650 mln zł. Z jej tytułu Asseco zainkasowało w ubiegłym roku 280 mln zł. Strata kolejnego tak ważnego klienta (w ubiegłym roku z rzeszowską firmą pożegnało się PZU, wcześniej PKO BP) mogłaby negatywnie wpłynąć na wyniki firmy. ZUS nie podał, ile spodziewa się przeznaczyć na utrzymanie KSI. Z wadium można szacować, że może to być nawet 280 mln zł za czteroletnią umowę. Konkurenci Asseco, którzy walczą z rzeszowską grupą o pozostałe informatyczne zamówienia w ZUS, twierdzą, że ich rezygnacja była przemyślanym krokiem. W grę bowiem wchodzą nie tylko usługi utrzymania, ale także integracja nowych rozwiązań ze starym systemem.

— Każda inna firma niż Asseco musiałaby szybko nauczyć się systemu zbudowanego i utrzymywanego przez lata przez kogoś innego i jednocześnie dokonywać na żywym organizmie poważnych operacji. Ryzyko kosztownej wpadki jest zbyt duże — tłumaczy przedstawiciel zagranicznej firmy IT.

— Koncentrujemy się na tych przetargach, które mamy szansę wygrać — mówi Magdalena Taczanowska, wiceprezes Sygnity. Zbigniewa Porczyka to nie dziwi. Choć uważa, że brak konkurentów dla Asseco jest małym zaskoczeniem.

— Spodziewałem się, że w tym przetargu wystartuje jeszcze jedna lub dwie firmy — mówi analityk. Według niego, jego scenariusz podziału kluczowych kontraktów w ZUS ma duże szanse realizacji. Zakłada, że utrzymanie systemu KSI weźmie Asseco Poland. Natomiast w przetargu na rozwój tego systemu do rzeszowskiej spółki dołączy jeszcze jeden lub dwóch konkurentów. ZUS podpisze bowiem umowy ramowe z kilkoma firmami, które będą miały wyłączność na rywalizację o zamówienia na konkretne projekty rozbudowy systemu KSI. Począwszy od końca stycznia, ZUS ogłosił serię przetargów informatycznych za około 800 mln zł. To największe tegoroczne zamówienia dla branży IT. Oprócz dwóch przetargów, związanych z systemem KSI, dochodzi kilka mniejszych zamówień o wartości do 50 mln zł każdy. Na początku marca o dopuszczenie do udziału w przetargu rozwój portalu internetowego ZUS ubiegały się Asseco, Comarch, Sygnity, Bull, HP i Infovide- Matrix. Natomiast w ubiegłym tygodniu okazało się, że w wyścigu o budowę hurtowni danych wystartowało aż dwanaście firm i konsorcjów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Gawrychowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Asseco ocali część zysków z ZUS