Zakupem Sygnity byłem zainteresowany przez miesiąc — w ten sposób Adam Góral, prezes Asseco Poland, ucina domysły na temat tego, czy kierowana przez niego spółka ogłosi drugie wezwanie na akcje warszawskiego konkurenta. Pierwsze, podczas którego Asseco położyło na stole 250 mln zł, zakończyło się niczym, bo Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta nie zdołał na czas wydać decyzji o zgodzie na koncentrację. Miał na to pięć miesięcy.

— Nie interesuje nas już ten temat. Znaleźliśmy inny ciekawy projekt w Polsce — wyjaśnia Adam Góral.
Rosja potwierdzona
Prezes Asseco twierdzi, że na celowniku rzeszowskiej firmy znalazła się tańsza od Sygnity polska firma informatyczna, która dodatkowo „ma dobrze zarabiać”. Nie ujawnia jej nazwy. Jeśli zostanie kupiona, to stanie się częścią regionalnej grupy integracyjnej, którą Asseco buduje od ubiegłego roku. Na razie kupiło do niej za 42 mln zł łódzkie CK ZETO.
— Zaskoczeniem jest to, że Asseco tak szybko znalazło nowy cel do przejęcia. Nikt na rynku nie spodziewał się, że szybko wróci do tematu Sygnity. Ta firma boryka się z poważnymi problemami i musi sobie z nimi najpierw dać radę — mówi Zbigniew Porczyk, analityk DM BZ WBK. Od Sygnity szef Asseco woli także kierunek rosyjski. Potwierdza to informacja „Pulsu Biznesu” o podpisaniu listu intencyjnego w sprawie akwizycji spółki informatycznej z Rosji.
— Tym kierunkiem interesujemy się od lat. W końcu udało się znaleźć partnera, z którym będziemy mogli budować wartość na tym rynku — deklaruje Adam Góral.
Porzucenie planów przejęcia Sygnity przez Asseco sprowokowało inwestorów do sprzedaży akcji warszawskiej spółki. W lipcu UOKiK wydał zgodę na transakcję, ale za późno — po zakończeniu wezwania, które bez zgody nie mogło być skuteczne.
Rosja to nowy kierunek ekspansji Asseco Poland — ujawnił wczorajszy „Puls Biznesu”. Rzeszowska spółka potwierdziła nasze informacje — podpisała list intencyjny w sprawie zakupu spółki IT z Rosji.
Nie chcę ujawnić nazwy spółki, z którą został podpisany list intencyjny. Jej marka i dokładne parametry transakcji będą jawne po zawarciu umowy, czyli w październiku. Według prezesa, pod względem profilu przypomina ona Comp Rzeszów, czyli protoplastę Asseco. Chodzi o koncentrację na obsłudze sektora bankowego. Z ustaleń „Pulsu Biznesu” wynika, że kupowana firma obsługuje ponad 25 proc. banków w Rosji, w tym podmioty z czołowej dziesiątki. Ma także klientów z tego sektora w innych państwach byłego ZSRR. Za większościowy pakiet akcji zapłaci mniej niż 100 mln zł.
— To będzie lider naszej grupy w Rosji — mówi Adam Góral.
Jego zdaniem, inwestycja w rosyjską firmę nie jest obarczona dużym ryzykiem. Według niego, jej obecni właściciele, w trwających kilka miesięcy negocjacjach, udowodnili, że „będą grać fair-play”.
— Rosja to perspektywiczny, szybko rosnący rynek, ale Asseco na razie nie udowodniło, że potrafi skutecznie integrować przejmowane firmy. Życzę powodzenia w planie wejścia do Rosji, ale niestety każdą nową informację o przejęciu należy oceniać negatywnie — uważa Zbigniew Porczyk.
Amerykańskie opóźnienia
Wejście do Rosji oraz zakup nowej firmy do grupy integracyjnej powinny szybko się udać. Gorzej natomiast sytuacja wygląda na froncie innego projektu, który realizuje rzeszowski gigant. Chodzi o wprowadzenie jej akcji na amerykańską giełdę NASDAQ. Prace nad tym nie zakończą się w tym roku. Adam Góral twierdzi, że na ich sfinalizowanie potrzeba co najmniej jeszcze 12 miesięcy.
— Projekt jest trudniejszy, niż myśleliśmy — twierdzi prezes.
Jego zdaniem, ostateczna decyzja w sprawie debiutu będzie należała do akcjonariuszy Asseco. Zarząd pracuje nad propozycją, która będzie musiała zostać zaakceptowana przez walne spółki.