Zarząd Asseco Poland ma powody do zadowolenia i nie krył tego na czwartkowej konferencji. Spółka nie odczuwa negatywnego wpływu sztucznej inteligencji, co jest zgodne z wcześniejszymi oczekiwaniami prezesa Adama Górala. W pierwszym kwartale odnotowała spory wzrost wyników. Zysk netto przypisany akcjonariuszom jednostki dominującej zwiększył się o 68 proc., do 228 mln zł, a przychody o 9 proc do 4,4 mld zł. Asseco zwiększyło przychody we wszystkich kluczowych segmentach. Sprzedaż informatycznej firmy jest mocno zdywersyfikowana – udział 13 największych klientów stanowi 13 proc. w strukturze przychodów, a żaden klient nie przekracza 2 proc.
Wysoka rentowność i wypełniony portfel zamówień
Przychody samej spółki matki wzrosły o 12 proc. do 607 mln zł, a zysk operacyjny o 44 proc. do 149,5 mln zł, co oznacza rentowność operacyjną na poziomie 24,6 proc..To o 5,5 pkt proc. więcej niż rok temu.
- Taki poziom rentowności jest nadzwyczajny - to efekt kumulacji z kilku miejsc. Mieliśmy dobre kontrakty m.in. w sektorze publicznym. Kolejne kwartały również zapowiadają się dobrze, np. w sektorze zdrowia czy energetyce. W wielu miejscach mamy więcej pracy niż zasobów – mówi Karolina Rzońca-Bajorek, wiceprezes Asseco odpowiedzialna za finanse.
Na pracowity rok dla grupy wskazuje m.in. portfel zamówień. Jego wartość w oprogramowaniu i usługach własnych w kursach walutowych zmiennych sięgnęła niemal 12,3 mld zł i jest 21 proc. wyższa niż przed rokiem. Największą dynamikę ma backlog w grupie Formula Systems (27 proc. r/r). W Polsce dynamika to 21 proc., a w Asseco International 8 proc.
- Wartość backlogu powoduje, że czujemy się bezpieczni jeśli chodzi o przychody. Nie mamy obecnie jakiegoś obszaru, który budziłby nasz niepokój, tak jak kiedyś np. rosnące koszty pracy. Jeżeli uda nam się jeszcze pozyskać kontrakty w Afryce czy wojsku, to generalnie powinno być w tym roku dobrze – mówi Karolina Rzońca-Bajorek.
AI szansą, ale również zagrożeniem
Asseco, które jest jednym z liderów sektora publicznego w Polsce, od pewnego czasu pracuje nad wyjściem na rynek Unii Europejskiej.
- Próbujemy otworzyć się bardziej na tematy na poziomie Unii Europejskiej. Chcemy się trochę uniezależnić od zamówień z kraju. Mamy koncepcję budowania produktów w segmencie publicznym - twierdzi Karolina Rzońca-Bajorek.
Jednym z najmocniej dyskutowanych tematów w grupie jest kwestia sztucznej inteligencji i jej wpływu na biznes.
- Z jednej strony rzeczywiście dzięki AI można myśleć o dużej optymalizacji kosztów pracy. Z drugiej strony, jeśli za rok czy dwa koszty tej technologii istotnie wzrosną, a my się uzależnimy od któregoś dostawcy, to za chwilę może nie być już tak oczywiste, że użycie tych narzędzi pozwala istotnie obniżyć koszty – powiedziała Karolina Rzońca-Bajorek.
Program motywacyjny na czas dużej zmiany
Marcowe NWZ Asseco nie uchwaliło proponowanego przez zarząd programu motywacyjnego dla kluczowych menedżerów. Zapowiedziano wówczas, że spółka wróci z nową propozycją. Kolejne nadzwyczajne walne, na którym pojawią się nowe propozycje, ma być zwołane już niedługo.
- Cały czas rozmawiamy z rynkiem, ale nie zmieniamy zdania, jeśli chodzi o konstrukcję planowanych programów, wiec nie należy się spodziewać spektakularnej zmiany, jeśli chodzi o założenia. Jesteśmy obecnie w procesie wielkiej transformacji związanej z procesem sukcesji. W praktyce ma odejść prezes, który był w tej spółce od zawsze. W tym wszystkim najważniejsze jest, żeby przy tej zmianie zatrzymać kluczowe osoby w spółce. Naszym celem jest nie tylko utrzymanie tego, co Adam zbudował, ale także rozwój firmy. Nowy prezes musi mieć do tego odpowiednie narzędzia - mówi CFO.
Zgodnie z zapowiedziami wraz z końcem roku z zarządu ma odejść Adam Góral, a funkcję prezesa objąć Rafał Kozłowski. Intencją zarządu jest ustanowienie programu, który przez pięć lat zatrzyma najważniejszych ponad 100 menedżerów. W ramach programu motywacyjnego mają im zostać zaoferowane akcje.
