Atak czterech gwiazdek

Agnieszka Janas
opublikowano: 2005-03-01 00:00

Sieci hotelowe optymistycznie oceniają szanse na przyszłość dla hoteli biznesowych w Polsce. Powód? — wzrost przyjazdów i ożywienie w gospodarce.

W 2004 roku nastąpił długo oczekiwany przez branżę turystyczną wzrost przyjazdów do Polski. Z danych GUS wynika, że w ubiegłym roku granicę kraju przekroczyło 61,9 mln cudzoziemców, czyli prawie o 19 proc. więcej niż w 2003 r. Nastąpiło więc zatrzymanie obserwowanej od 2001 r. tendencji spadkowej. Nie oznacza to jednak, że wszystkie te przyjazdy miały charakter turystyczny. Instytut Turystyki (IT) szacuje, że przyjazdy turystyczne wyniosły 14,3 mln, czyli o 4,2 proc. więcej niż w 2003 r. Prognozy IT zakładają, że do 2007 r. liczba przyjazdów turystycznych będzie rosła i osiągnie poziom ponad 16 mln. Zmieni się też ich struktura — zwiększy się liczba tradycyjnych przyjazdów turystycznych i podróży służbowych, a ubędzie wizyt jednodniowych np. na zakupy przygraniczne. Na zmianie skorzysta branża hotelowa, ponieważ wzrośnie zapotrzebowanie na noclegi. Czy poprawa frekwencji przyczyni się do powstawania nowych hoteli w Polsce?

Efekt akcesji

Hotelarze bardzo dobrze oceniają możliwości rozwoju branży.

— Polska jest atrakcyjnym kierunkiem przyjazdów, i to zarówno dla turystów jak i dla biznesmenów. Na wzrost odwiedzin duży wpływ miało powiększenie UE. Duża akcja informacyjna towarzysząca staraniom nowych państw członkowskich o akcesję wywołała zainteresowanie nowymi kierunkami, a więc zwiększyła się liczba turystów także w Polsce. Ponadto przyjazdom sprzyja dynamiczny rozwój naszej gospodarki, który wpływa na zwiększenie liczby przyjazdów biznesowych. Polska to najszybciej rozwijająca się gospodarka Europy Środkowej — ocenia Karl Hala, nowo mianowany dyrektor generalny hotelu InterContinental w Warszawie, prowadzący przed przyjazdem do Warszawy obiekt tej sieci w Budapeszcie.

Jego zdaniem, dobrym miejscem dla inwestycji w Polsce są: okolice Warszawy, Trójmiasto, Kraków i tereny wzdłuż tras tranzytowych przez Polskę. To nie wszystko. Zdaniem przedstawicieli branży, interesujące dla hoteli biznesowych są specjalne strefy ekonomiczne, zwłaszcza że wciąż brakuje tam obiektów dobrej klasy. Także Warszawa może być atrakcyjnym miastem dla nowych inwestycji.

Zdaniem Yorama Reshefa, dyrektora generalnego Blue City, stolicy brakuje dobrych turystycznych hoteli trzygwiazdkowych. Dlatego spółka Blue City, właściciel centrum handlowego Blue City, zdecydowała się nawiązać współpracę i uruchomić na terenie centrum obiekt, który poprowadzi sieć Barcelo.

Zdaniem Karla Hali, w tej chwili w stolicy jest bardzo duża konkurencja wśród luksusowych hoteli.

— Nie oznacza to, że nie ma tu już miejsca na nowe obiekty w tym segmencie. Jest to wciąż ciekawy rynek, pod warunkiem, że planuje się inwestycje w dłuższej perspektywie — podkreśla Karl Hala.

Praca i wypoczynek

Inwestycje w rozwój hoteli biznesowych, wielogwiazdkowych deklarują dwie sieci: Qubus Hotels oraz Grupa Starwood (właściciel m.in. marek Sheraton i Westin).

— Hotele Qubus to obiekty trzy-, czterogwiazdkowe. Obecnie mamy 9 hoteli w Polsce południowej i zachodniej. W tej chwili w budowie są dwa następne w Krakowie i Kielcach. Zostaną one oddane do użytku w 2006 r. Będziemy nadal rozwijali sieć. Dotychczas zainwestowaliśmy w kraju ponad 250 mln zł — informuje Janusz Mitulski, dyrektor sprzedaży i marketingu sieci Qubus Hotel.

Grupa Starwood, prowadząca w Polsce hotele Sheraton w Warszawie i Krakowie oraz Westin w stolicy, poszukuje lokalizacji nie tylko dla obiektów biznesowych.

— Zdecydowanie brakuje nam obiektu typu Spa, czyli oferującego wypoczynek i odnowę biologiczną. Szukamy dla niego dobrej lokalizacji nad morzem, jeziorami lub w górach. Wielu stałych klientów sieci zainteresowanych jest możliwością odpoczynku w Polsce. Oczywiście nadal chcemy powiększać w kraju sieć hoteli biznesowych — mówi Katarzyna Gontarczyk z Grupy Starwood.

Inwestorzy niesieciowi

Nie zawsze rozwój sieci wiąże się z budową lub modernizacją obiektów stanowiących jej własność. Często markowi operatorzy podpisują umowę z inwestorami, na mocy której zarządzają wybudowanymi przez nich obiektami. W ten sposób sieć powiększa się o kolejny, dobry obiekt, a właściciel zdobywa pewność, że inwestycją zarządza doświadczony operator. Tak stało się w przypadku hotelu budowanego właśnie w Poznaniu. Grupa Star-wood podpisała z inwestorem umowę, na podstawie której będzie nim zarządzała. W ten sposób powstanie kolejny Sheraton.

— Także w przyszłości będziemy rozwijać sieć we współpracy z inwestorami, którzy wybudują odpowiadające naszym standardom obiekty. Chcemy prowadzić je na zasadzie umowy o zarządzanie — tłumaczy Katarzyna Gontarczyk.

Inną metodą rozwijania sieci jest franczyza. W taki sposób pracują w Polsce hotele należące do grupy InterContinental: Holiday Inn w Warszawie, Gdańsku, Krakowie, Wrocławiu i Expres by Holiday Inn w Krakowie.