Atak klonów na rynku centrów handlowych

Izabela Tadra
opublikowano: 02-09-2008, 00:00

Europejski rynek centrów handlowych się zmienia, ale wszędzie wygląda tak samo...

Europejski rynek centrów handlowych się zmienia, ale wszędzie wygląda tak samo...

Około połowy lokali w każdym europejskim centrum handlowym otwartym w zeszłym roku wynajęły firmy odzieżowe. Zdaniem analityków z Jones Lang LaSalle, czołowe marki odzieżowe gwarantują przyciągnięcie do centrów handlowych odpowiednio dużej liczby klientów. Czy czeka nas era klonowania centrów handlowych w całej Europie? Ich oferta zdaje się podążać za sprawdzoną formułą...

Wszędzie to samo

Również oferta rozrywkowa w europejskich centrach handlowych staje się coraz bardziej jednolita. Sporadycznie pojawiają się jakieś nowinki, jak np. akwarium w tureckim Forum Istambul czy trasa wyścigów motorowych połączona z ofertą handlową we włoskiej Paskarze. Mimo to kina są wciąż najbardziej popularną formą rozrywki wśród głównych najemców zaliczanych do kategorii rozrywka. Kinowe multipleksy okupują już 85 proc. nowo powstałych centrów handlowych. Co prawda, operatorzy kinowi szukają metod odświeżenia wizerunku poprzez włączenie do oferty ekranów do projekcji 3D albo VIP-owskich sal, ale formuła pozostaje ta sama. Kino — to kino.

Coś się jednak ruszyło. Idea trzeciego miejsca czyli stworzenia z centrum handlowego przyjaznego otoczenia, innego od domu czy miejsca pracy, i uczynienia z nich strefy życia towarzyskiego, staje się coraz bardziej popularna wśród deweloperów obiektów komercyjnych. Polskim akcentem jest tu niewątpliwie działająca od 2002 r. łódzka Manufaktura, która prócz oferty handlowej ma bogato rozwiniętą część kulturalną.

Różne rozmiary

— Stworzenie i rozwinięcie unikatowej idei centrum handlowego jest podstawą strategii każdego dewelopera takiego obiektu. Jeden rozmiar nigdy nie będzie dobry dla wszystkich, nawet jeśli zestaw najemców wygląda podobnie — tłumaczy James Dolin, szef działu najmu powierzchni handlowych w Europie w Jones Lang LaSalle.

Im dalej na wschód, tym różnice w stosunku do standardu przyjętego w krajach starej Unii większe.

— Istnieje ogromna rozbieżność pomiędzy wschodem a zachodem Europy. Ponad 60 proc. znaczących, nowo powstałych centrów handlowych na Zachodzie zlokalizowanych jest w centrach miast. Na wschodzie kontynentu takie obiekty stanowią zaledwie 28 proc. Wynika to głównie z trudności w pozyskaniu gruntów — mówi Neville Moss, dyrektor europejskiego działu badań rynku w Jones Lang LaSalle.

Dobrym przykładem takiej sytuacji jest Polska, gdzie centra handlowe dopiero wracają z obrzeży do serc dużych miast

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Izabela Tadra

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu