O godzinie 2.15 w nocy upłynęło 48-godzinne ultimatum, które prezydent USA George W. Bush postawił Saddamowi Husajnowi, prezydentowi Iraku. Husajn nie opuścił Iraku, a Bush nie zdecydował się na wydanie natychmiastowego rozkazu do ataku.
Oficjalny komunikat Biełego Domu ograniczył się do stwierdzenia, że atak na Bagdad rozpocznie się „w momencie, który prezydent (Bush) uzna za stosowny”.