Komisja Nadzoru Finansowego po 10 miesiącach analiz odrzuciła prospekt emisyjny spółki.
Atlantis, który kiedyś produkował płyty warstwowe, a teraz osiąga przychody z wynajmu nieruchomości, nie może przeprowadzić emisji akcji bez prawa poboru. Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) odrzuciła prospekt emisyjny spółki, który trafił do urzędu w styczniu. O tym, że dokument jest niespójny i wymaga poprawek, pisaliśmy na łamach „PB” na początku października. Wtedy KNF nie ujawniała jednak, czego brakowało w prospekcie. Teraz jest już jasność: nie było przesłanek oferty publicznej, ani opisu wykorzystania środków pieniężnych, które spółka w ten sposób chciała uzyskać, czyli podstawowych informacji.
— Wstrzymam się od komentarzy do czasu otrzymania pisemnej decyzji KNF — mówi Jan Chrostowski, prezes Atlantisu.
Atlantis chciał sprzedać od 24,8 do 37,2 mln akcji bez prawa poboru po cenie z przedziału 0,35-0,8 zł. Jeśli wyemitowano by maksymalną liczbę papierów i trafiłyby one do jednego nabywcy — przejąłby kontrolę nad Atlantisem. Giełdowi gracze liczyli, że w spółce pojawi się w ten sposób konkretny inwestor. Firma może być łakomym kąskiem dla spółki, która „tylnymi drzwiami” chciałaby wejść na GPW. Na to na razie nie ma jednak szans.