Atlas i Lafarge mogą zerwać układ o rynku

Anna Bytniewska
15-01-2002, 00:00

W tym roku Atlas zamierza rozpocząć budowę fabryki płyt kartonowo-gipsowych. To zaś nie spodoba się dotychczasowemu partnerowi Atlasa — koncernowi Lafarge Nida Gips, krajowemu potentatowi w ich produkcji.

W 2002 roku Atlas, największy gracz na polskim rynku chemii budowlanej, wkroczy w nowe obszary działalności. Wiadomo, że spółka zamierza umocnić pozycję w segmencie gipsowym. Nie będą to jednak kolejne inwestycje w rozwój mieszanek gipsowych i klejów na bazie gipsu. Według nieoficjalnych informacji, grupa Atlas przygotowuje rozpoczęcie budowy fabryki płyt kartonowo-gipsowych. Ma ona powstać w okolicach Łodzi. Przedstawiciela Atlasa nie ujawniają na razie wartości inwestycji oraz planowanej wielkości produkcji nowej fabryki. Wchodząc na rynek z nowym produktem, polski potentat zerwie nieformalny pakt o nieagresji z francuskim koncernem Lafarge Nida Gips, czołowym producentem płyt kartonowo-gipsowych w naszym kraju.

W 2000 r. Lafarge i Atlas wspólnie kupiły ZPG Dolina Nida. Ustalono wówczas, że Atlas zajmie się produkcją suchych mieszanek gipsowych, a Lafarge wybuduje fabrykę płyt kartonowo-gipsowych. Akcjami Doliny potentaci podzielili się po połowie i przystąpili do realizacji zobowiązań wobec Skarbu Państwa. W listopadzie tego roku wbudowano kamień węgielny pod budowę nowej fabryki płyt kartonowo-gipsowych Lafarge Nida Gips w Leszczach. Inwestycja pochłonie 50 mln USD (ponad 200 mln zł). Jej planowana zdolność produkcyjna to 45 mln mkw. płyt rocznie. Uruchomienie fabryki przewidziano na III kwartał 2002 roku. Lafarge Nida Gips już obecnie posiada 35 proc. udział w polskim rynku płyt kartonowo-gipsowych. Atlas także rozpoczął budowę fabryki suchych zapraw gipsowych w ZPG Dolina Nidy w Gackach. Inwestycja pochłonie ponad 50 mln zł i zakończona zostanie wiosną 2002 roku. Wygląda jednak na to, że tak dobrze rozpoczęta współpraca może przerodzić się w wojnę o rynek. Kością niezgody będzie oczywiście wejście Atlasa w segment płyt kartonowo--gipsowych.

Przedstawiciele Lafarge Nida Gips na razie powstrzymują się od komentarza w tej sprawie.

— Nie chcemy komentować zamiarów Atlasa, dopóki nie ogłosi ich oficjalnie. Niebawem mamy spotkać się z przedstawicielami tej firmy i wówczas dowiemy się więcej. Przyznaję jednak, że nieoficjalne informacje o planach budowy przez Atlasa fabryki płyt kartonowo-gipsowych już do nas docierają. Dotychczasową naszą współpracę oceniam jako bardzo dobrą — mówi Roman Przybył, prezes Lafarge Nida Gips.

Rywalizacja na polskim rynku płyt kartonowo-gipsowych już obecnie jest ostra. Toczy się ona między pięcioma graczami: Lafarge, Knaufem, Rigipsem, Norgipsem i Gyproc Benelux. Teraz ma dołączyć do nich Atlas, który ma niebagatelny atut w ręku w postaci silnej marki. Tymczasem w 2001 roku moce produkcyjne fabryk płyt kartonowo-gipsowych przekroczyły dwukrotnie wielkość rynku. Czym więc kierują się Atlas i Lafarge?

— Chcemy wywiązać się z zobowiązań wobec Skarbu Państwa. Poza tym obecna produkcja Doliny Nida jest niewystarczająca, aby pokryć nasz udział w rynku. Importujemy więc płyty z Niemiec. To z kolei wpływa na konkurencyjność sprzedawanych przez nas wyrobów. Zwiększenie produkcji w Polsce jest więc dla nas sprawą kluczową — twierdzi Roman Przybył.

Motywy Atlasa na razie nie są znane.

Grupa Atlas może pochwalić się 25-proc. wzrostem sprzedaży w 2001 roku. W efekcie jej wartość wyniosła ponad 1 mld zł.

— Dla nas ubiegły rok był okresem dobrym, chociaż trudnym. Odnotowaliśmy wzrost sprzedaży, ale nasycenie rynku wzrasta i konkurencji przybywa. Budownictwo, co prawda, nie rozwija się, ale nam sprzyjają remonty, renowacje i wzrost standardu wykończenia mieszkań — mówi Roman Rojek, wiceprezes grupy Atlas.

Duże nadzieje zarząd grupy wiąże z eksportem, licząc na jego 50-proc. wzrost w porównaniu z 2001 rokiem. Przyczynić się ma do tego otwarcie fabryki w Dubnej pod Moskwą.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bytniewska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / / Atlas i Lafarge mogą zerwać układ o rynku