Notowana na warszawskiej giełdzie spółka deweloperska Atlas Estates była jedną z najbardziej poturbowanych w kryzysie. Ostatnie kilka lat trwała w letargu: realizowała i sprzedawała trzy inwestycje mieszkaniowe oraz przygotowywała dokumentację do nowych. Reuven Havar, prezes Atlas Management Company, która zarządza aktywami Atlasa, twierdzi, że dziś jest przygotowany do skoku.
— Wszystkie projekty, które rozpoczęliśmy po kryzysie, przyniosły nam dobre zyski. Jesteśmy w bardzo dobrym momencie dla rynku mieszkaniowego, ceny mieszkań będą w Warszawie rosły przez następnych 5-10 lat. Jeszcze w tym roku chcemy rozpocząć budowę dwóch etapów inwestycji na Woli i Żoliborzu, a na początku przyszłego — apartamentowego wieżowca HPO w sąsiedztwie hotelu Hilton. To łącznie około tysiąca mieszkań. Zamierzamy ponadto kupić grunty, które pozwolą nam na budowę co najmniej drugiego tysiąca mieszkań. Na te zakupy i rozpoczynanie kolejnych inwestycji mamy zarezerwowane około 50 mln zł — mówi Reuven Havar.
Nie jest za późno
Prezes zapewnia, że na skorzystanie z mieszkaniowej hossy nie jest za późno. Według badań firmy Reas, pierwszy kwartał 2015 r. był już siódmym z bardzo dobrym poziomem sprzedaży mieszkań. Inwestycje Atlasa mają otrzymać prawomocne pozwolenia na budowę do końca tego roku. W portfelu spółki jest również jeden z najstarszych wieżowców w Warszawie — Millennium Plaza. Z powodu dużej nadpodaży nowej powierzchni biurowej jego obłożenie spada i na koniec roku wyniosło 69 proc.
— Nie martwię się o ten budynek. To jedyne miejsce w Warszawie, gdzie są dostępne od ręki duże powierzchnie w bardzo dobrych cenach 8-10 EUR za mkw. Podnieśliśmy stopień wynajmu już do 77 proc. Wieżowiec czeka sporo zmian: zamierzamy w tym roku doprowadzić do tego, że będzie funkcjonował przez całą dobę. Wydzielimy wejścia do biur, na ostatnich dwóch piętrach i ich tarasach powstanie klub, jedno z górnych pięter zajmą restauracje,pojawi się też siłownia McFit. Jestem przekonany, że poziom wynajęcia tego budynku w tym roku dojdzie do co najmniej 90 proc. — mówi Reuven Havar.
Nie ma problemu
W raporcie za zeszły rok Atlas Estates ma w pozycji zadłużenia krótkoterminowego blisko 130 mln EUR wobec 43 mln EUR rok wcześniej. 53,7 mln EUR — do spłacenia już we wrześniu — ciąży na hotelu Hilton.
— To stabilne aktywo i nie oczekujemy problemów z uzyskaniem refinansowania. Po analizie rynku bankowego oczekujemy, że nowy kredyt będzie droższy, ale może być w złotych. Jesteśmy też na dobrej drodze do porozumienia się z bankami w Rumunii i na Węgrzech w sprawie restrukturyzacji kredytów po znacznym spadku wartości nieruchomości w tych krajach. Nie mam też żadnych obaw, jeśli chodzi o finansowanie nowych projektów. Już dostawaliśmy sygnały od banków, że są zainteresowane współpracą — mówi Reuven Havar.
Reuven Havar dodaje, że spółka już w 2013 r. spłaciła kredyt ciążący na drogim projekcie Platinum Towers.