ATM Grupa kręci za swoje

opublikowano: 21-07-2019, 22:00

Spółka producencka zamierza inwestować w infrastrukturę i własne programy. Pieniądze może pozyskać m.in. ze sprzedaży pakietu akcji w BoomBicie

Co łączy Ojca Mateusza, Ferdynanda Kiepskiego i Wiktora Rebrowa z „Watahy"? Wszyscy to bohaterowie seriali, które produkuje giełdowa ATM Grupa. Choć zaczynała od niemal ekskluzywnej współpracy z Polsatem, teraz pracuje dla większości głównych nadawców telewizyjnych w Polsce, ma własny kanał i bierze się za samodzielną produkcję filmową. Przedstawiciele grupy podkreślają, że na rynku rośnie wartość krajowych, oryginalnych treści.

Andrzej Muszyński, prezes ATM Grupy, jest przekonany,
że rynkowe otoczenie bardzo sprzyja spółkom producenckim: mogą produkować na
własny koszt i sprzedawać w oparciu o model licencyjny, nastawić się na segment
premium, gdzie ceny są wielokrotnie wyższe od tych, które oferują nadawcy
naziemni, a także korzystać z systemu zachęt publicznych dla produkcji
audiowizualnej.
Zobacz więcej

SPRZYJAJĄCE OTOCZENIE:

Andrzej Muszyński, prezes ATM Grupy, jest przekonany, że rynkowe otoczenie bardzo sprzyja spółkom producenckim: mogą produkować na własny koszt i sprzedawać w oparciu o model licencyjny, nastawić się na segment premium, gdzie ceny są wielokrotnie wyższe od tych, które oferują nadawcy naziemni, a także korzystać z systemu zachęt publicznych dla produkcji audiowizualnej. FOT. GRZEGORZ GOŁĘBIOWSKI

— W przyszłym roku do kin trafi „Ostra”, pierwszy po długiej przerwie wyprodukowany przez nas samodzielnie film fabularny. Po jego premierze będziemy chcieli produkować co najmniej jeden własny film rocznie, choć fundamentem naszego biznesu pozostanie produkcja na zlecenie nadawców. W ubiegłym roku wyprodukowaliśmy niemal 900 godzin premier i pracowaliśmy dla 19 krajowych zleceniodawców. Aktualnie skupiamy się na produkcjach z segmentu premium dla międzynarodowych operatorów serwisów VOD. Mam nadzieję, że niebawem ogłosimy start pierwszych projektów — mówi Andrzej Muszyński, prezes ATM Grupy.

Siła lokalności

W ubiegłym roku ATM Grupa miała 224 mln zł przychodów, niemal tyle samo, co rok wcześniej. Prawie dwie trzecie tej kwoty zapewniła produkcja telewizyjna i filmowa. Za niespełna 20 proc. odpowiadało zarządzanie aktywami trwałymi, czyli przede wszystkim wynajem sprzętu filmowego, wozów transmisyjnych czy oświetlenia, a za 10 proc. — nadawanie, czyli dostępny na cyfrowym multipleksie kanał ATM Rozrywka.

— W tym roku procentowy udział poszczególnych segmentów w przychodach ogółem grupy powinien ukształtować się na podobnym poziomie — mówi Paweł Tobiasz, szef finansów ATM Grupy.

Przedstawiciele spółki spodziewają się, że popyt na krajowe produkcje będzie rosnąć. Ma to wynikać m.in. z tego, że kolejni amerykańscy właściciele bibliotek programów odcinają do nich dostęp konkurentom, bo uruchamiają własne serwisy z wideo na żądanie.

— Lokalnych programów potrzebują stacje telewizyjne — i to nie tylko te główne. Można byłoby nawet powiedzieć, że akurat one walczą defensywnie, aby nie tracić widowni i wpływów reklamowych.

Gwałtownie rosną natomiast stacje, które do niedawna stanowiły drugą ligę nadawczą: TV4, Puls, TVN7 — mówi Andrzej Muszyński.

Zarabianie w niszy

Dla TV4 grupa produkuje m.in. „Sprawiedliwych — Wydział Kryminalny”), a dla Pulsu — „Lombard. Życie pod zastaw”.

— W paśmie emisji tych seriali ich nadawcy skutecznie rywalizują ze stacjami z pierwszej trójki. Obserwując te trendy, nawet najmniejsi gracze na polskim rynku decydują się na zamawianie oryginalnych produkcji — mówi Andrzej Muszyński.

Choć ATM Grupa zajmuje się przede wszystkim produkcją na rzecz nadawców telewizyjnych, to na jednym polu — za sprawą kanału ATM Rozrywka — z nimi konkuruje.

— Model biznesowy naszego kanału nie polega na walce o coraz większe udziały i tworzeniu konkurencji dla naszych klientów. Nasz cel to około 1 proc. udziału w rynku reklamy telewizyjnej i na dziś większych ambicji nie mamy. Kanał jest jednak dochodowy, mamy kilka wizji jego przyszłości i na pewno będziemy chcieli przedłużyć koncesję, która wygasa w 2021 r. — mówi Andrzej Muszyński.

Inwestycje w planach

Grupa, która od giełdowego debiutu w 2004 r. co roku wypłaca dywidendy, szykuje się teraz do sporych inwestycji.

— Przed nami rozpoczęcie inwestycji w nowy budynek w Warszawie, który pomieści kolejne studio produkcyjne i pozwoli na rozbudowę infrastruktury okołoprodukcyjnej. Chcemy znaczną część tych wydatków pokryć z własnych funduszy. Zbieramy je i trudno powiedzieć, kiedy ją rozpoczniemy. Na pewno nie zamierzamy zmieniać polityki dywidendowej — mówi Andrzej Muszyński.

Skąd grupa weźmie pieniądze na inwestycje? Potencjalnych źródeł jest kilka, a najbardziej oczywiste z nich to pakiet prawie 30 proc. akcji BoomBitu, producenta gier mobilnych, który w połowie maja zadebiutował na GPW. Pakiet, który ma ATM Grupa, jest obecnie wyceniany na 80 mln zł i objęty jest rocznym lock-upem.

— Wierzymy, że kurs akcji BoomBitu będzie wzrastał w miarę, jak zarząd, zaopatrzony w pieniądze z emisji akcji, i skoncentrowany po okresie wysiłku związanego z debiutem na bieżącej działalności, będzie ogłaszał wyniki kolejnych okresów. Wówczas powrócimy zapewne do tematu sprzedaży części naszego pakietu — mówi prezes ATM Grupy.

Grupa nie wyklucza też sprzedaży działalności deweloperskiej, w ramach której stawia osiedla mieszkaniowe we Wrocławiu.

— Działalność deweloperska dawała nam stały dochód w okresie, gdy często musieliśmy kredytować bieżącą produkcję telewizyjną. Dziś jest atrakcyjnym aktywem, skoncentrowanym w spółce-córce, która mogłaby żyć bardziej samodzielnym życiem — mówi Andrzej Muszyński.

Głównym akcjonariuszem ATM Grupy jest małżeństwo Kurzewskich, kontrolujące 40,8 proc. akcji, dających ponad 50 proc. głosów na walnym zgromadzeniu. Duży pakiet (17,4 proc.) ma też Zygmunt Solorz, a znaczącymi akcjonariuszami są jeszcze Rockbridge TFI i NN OFE.

987c9ee0-8c30-11e9-bc42-526af7764f64
Rynek gier
Newsletter z wiadomościami nt. branży gamingowej oraz polskich producentów gier komputerowych.
ZAPISZ MNIE
Rynek gier
autor: Grzegorz Suteniec
Wysyłany raz w tygodniu
Grzegorz Suteniec
Newsletter z wiadomościami nt. branży gamingowej oraz polskich producentów gier komputerowych.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy