Dzisiejszy debiut praw do akcji ATM Grupa nie powinna rozczarować posiadaczy walorów spółki. Dobra koniunktura na rynku akcji i ogromna redukcja zleceń kupna w ramach grudniowej publicznej subskrypcji każą z optymizmem patrzeć na notowania PDA.
Do obrotu giełdowego trafi 1,3 mln papierów, które od razu zostały zakwalifikowane przez GPW do segmentu innowacyjnych technologii (SiTech). Cena odniesienia na pierwszą sesję ustalona została na 36 zł. To tyle, ile wyniosła cena emisyjna akcji serii C. Mimo dość wysokiej ceny sprzedaży redukcja zleceń w transzy drobnych inwestorów sięgnęła poziomu 81,5 proc. Nic dziwnego, bo mogli się oni zapisać na zaledwie 205 tys. akcji. Pozostałe walory trafiły w ręce inwestorów instytucjonalnych.
Największy polski producent telewizyjny, znany m.in. z sitcomu „Świat według Kiepskich” czy reality show „Bar” i „Dwa światy”, pozyskał z rynku 46,8 mln zł. Koszty emisji wyniosły 1,61 mln zł. Celem emisji było zdobycie środków na inwestycje. Najważniejszą z nich jest budowa nowego studia telewizyjnego, która pochłonie około 18 mln zł. Drugą jest natomiast zakup sprzętu telewizyjnego i wyposażenia. Kosztować to będzie spółkę z Bielan Wrocławskich kolejne 10 mln zł. Działania te mają na celu dywersyfikację portfela klientów i wyjście z ofertą na zagraniczne rynki. Strategia ta w pełni pokrywa deklaracje i ambicje zarządu, który twierdzi, że polski rynek producencki jest zbyt płytki. Przy 10-proc. udziale w rynku takie stwierdzenie może nieco dziwić. Być może władzom spółki chodzi o przyszłą skalę wzrostu przedsiębiorstwa, której nie gwarantuje rozwój krajowego rynku. ATM prognozował w minionym roku około 40 mln zł przychodów ze sprzedaży (+30 proc.) i 4,5 mln zł zysku netto wobec 2,5 mln zł rok wcześniej.
Rozważając inwestycję w papiery spółki należy brać pod uwagę dwa podstawowe czynniki ryzyka. Pierwszym jest utrzymanie — mimo emisji — aż 72-proc. udziału w głosach na WZA przez małżeństwo Kurzewskich — właścicieli spółki. Drugi to ryzyko podaży walorów przez założycieli spółki, którzy na preferencyjnych warunkach, płacąc po 2 zł, objęli 1,15 mln akcji serii B. Ryzykiem jest też niewielka różnica pomiędzy ceną emisyjną akcji a wycenami sporządzonymi przez domy maklerskie. Szacowały one pod koniec minionego roku wartość pojedynczej akcji na 37,5-37,8 zł.