Aton-HT może pomóc w Zatoce Meksykańskiej

Kamil Zatoński
opublikowano: 2010-06-18 13:16

Amerykanie sondują możliwość wykorzystania urządzeń i technologii polskiej spółki przy usuwaniu skutków zanieczyszczeń w Zatoce Meksykańskiej. Na konkrety przyjdzie jeszcze trochę poczekać.

Robert Barczyk, prezes Atonu-HT, nie chce zdradzać szczegółów, dotyczących tego, ani kim są potencjalni klienci, ani jak miałaby wyglądać współpraca czy skala projektu.

"Jesteśmy po wstępnych rozmowach ze stroną amerykańską, która wykazała duże zainteresowanie naszymi technologiami do walki z zanieczyszczeniami ropopochodnymi" — mówi Robert Barczyk.

Prezes nie ma wątpliwości, że oferowany przez spółkę zestaw urządzeń do oczyszczania ziemi z zanieczyszczeń pochodzenia naftowego — Aton HR-S wraz z systemami oczyszczania gazów Aton MOS mogą pomóc w walce z zanieczyszczeniami na południowym wybrzeżu USA. Katastrofę ekologiczną wywołał tam gigantyczny wyciek z instalacji koncernu naftowego BP.

Urządzenia, które zbudował Aton, montowane są w standardowych kontenerach morskich, które przeznaczone są do pracy w pobliżu miejsc powstania zagrożenia. Proces oczyszczania polega na przemieszczaniu się materiału (piasku, ziemi) wewnątrz powoli obracającego się bębna, do którego wprowadzana jest energia mikrofalowa i powietrze. Pozwala to na utlenienie zanieczyszczeń.

Aton HR-S był już wykorzystywany do oczyszczania ziemi z zanieczyszczeń odpadami ropopochodnymi, pochodzącymi z Rafinerii Trzebinia, oraz na Łotwie, gdzie wartość kontraktu wyniosła 700 tys. EUR.

Gdyby rozmowy z Amerykanami zakończyły się powodzeniem, byłby to drugi mocny akcent obecności Atonu za Oceanem, gdzie firma ma przedstawiciela. W lutym spółka podpisała pierwszą umowę sprzedaży licencji na proces technologiczny do unieszkodliwiania odpadów medycznych. Wartość kontraktu to 5 mln USD.

Po wczorajszej informacji kurs akcji rósł o 2 proc. Akcje kosztowały 6,50 zł. Obroty — zarówno akcjami, jak i prawami poboru nowej emisji —były spore. W lipcu Aton-HT będzie zbierać zapisy na 6,6 mln akcje serii E. Ich cena emisyjna to 1,50 zł, więc oczekiwane wpływy to blisko 10 mln zł. Pieniądze są potrzebne na realizację spodziewanych większych zamówień na produkowane urządzenia.

W I kwartale Aton-HT miał 11 tys. zł zysku netto (wobec 300 tys. zł straty przed rokiem) i 1,3 mln zł przychodów (wobec braku przychodów rok wcześniej). Dodatni wynik udało się osiągnąć dzięki pozostałej działalności operacyjnej.