Atrakcje po sąsiedzku

Agata Hernik
opublikowano: 24-04-2009, 00:00

Wypoczynek w krajach ościennych? Propozycji można ze świecą szukać. W popularnym portalu turystycznym widnieje tylko kilkanaście ofert wyjazdów na Litwę i niewiele więcej do Niemiec.

amiast na Wyspach Kanaryjskich długi weekend można spędzić na wyspach bałtyckich. Uznam i Rugia rzadko goszczą Polaków. Tymczasem tuż za granicą zaczyna się promenada łącząca trzy słynne niemieckie kurorty — Ahlbeck, Heringsdorf i Bansin.

Cesarskie kąpieliska

Są tam piękne i znakomicie utrzymane dziewiętnastowieczne drewniane wille, przestronne promenady i kilometry ścieżek rowerowych. A wszystko to niemal puste, bo niemieccy wczasowicze chętniej odwiedzają południową Europę albo nawet Świnoujście.

— Ahlbeck, Heringsdorf i Bansin upodobali sobie Franciszek Józef I, cesarz Austrii, i Wilhelm II, cesarz Niemiec. Dlatego nazywane są cesarskimi kąpieliskami. Lubiła w nich wypoczywać także Marlena Dietrich, tutejszy mikroklimat służył jej ponoć na cerę. Atutami tych ekskluzywnych kurortów są piaszczyste plaże, zabytkowa architektura, wiele imprez w sezonie i ciekawostki, takie jak najdłuższe — bo liczące 444 metry — molo nad Bałtykiem w miejscowości Heringsdorf — opowiada Agata Płońska, kierownik biura Niemieckiej Centrali Turystycznej w Warszawie.

Rugia z kolei jest znakomitą bazą wypadową dla wycieczek po Bałtyku. Szczury lądowe mogą zaś podziwiać ukształtowane w epoce lodowcowej kredowe wybrzeże pełne zatok i zatoczek, albo przejechać się "Szalonym Rolandem" — stuletnią parową kolejką wąskotorową. Obie wyspy idealnie zwiedza się na rowerze. Wystarczy trochę odjechać od wybrzeża, by trafić na sielską wieś, podziwiać krajobrazy i odpocząć od obecności innych ludzi.

Na piwnym szlaku

Kto zechce zamienić drinka z palemką na kufel jasnego pełnego, powinien wybrać się do Czech. Rocznie warzy się tam kilkaset rodzajów piwa, a większość browarów udostępniono zwiedzającym — oczywiście z nieodłączną degustacją. Szczególnie warte odwiedzenia są browary w Pilźnie i Czeskich Budziejowicach, gdzie powstaje Pilsner Urquell, przez wielu znawców uważany za najlepsze jasne piwo, i czeski Budweiser (czyli Budvar). Browar w Pilźnie zajmuje ogromną powierzchnię — zwiedza się go niemal dwie godziny. Nie trzeba rezerwować miejsc, ale lepiej to zrobić, ponieważ w weekendy okupują go wycieczki.

Browar Budziejowicki zwiedzi się w godzinę, ale miejsca trzeba zarezerwować wcześniej. Kto przedkłada smak piwa nad kulisy jego produkcji, może się wybrać do dowolnego pubu w tych miastach. Tam jasne pełne leje się strumieniami. Dopełnia sytą czeską kuchnię.

Hop do wody

By pomoczyć się w ciepłej wodzie, nie trzeba jechać kilku tysięcy kilometrów. O wiele bliżej na Słowację. Źródła termalne to jedna z największych atrakcji tego kraju. Warto do nich wskoczyć po forsownym spacerze po górach albo biciu rekordu pręd-kości na rowerze. Dzieciom spodobają się trampoliny i zjeżdżalnie, których przy basenach nie brakuje. Na Słowacji jest kilkadziesiąt kąpielisk termalnych, m.in. Rajeckie Teplice, Tatralandia w Liptovie, Besenowa.

Zdaniem Jana Bosnovica, dyrektora Narodowego Centrum Turystyki Słowackiej w Polsce, hitem weekendowych wyjazdów pozostaje jednak Park Narodowy Słowacki Raj, położony zaledwie 50 km od granicy z Polską. To niewysokie, piękne wapienne góry, słynące z parowów i kanionów — głębokich do 200 metrów. Główną atrakcją jest wspinaczka skalistymi wąwozami i przechodzenie po drabinkach i łańcuchach koło wodospadów.

— Godna uwagi jest trasa przełomem rzeki Hornat, która wyrzeźbiła w skałach kręty kanion. Po obu stronach wartkiego nurtu wznoszą się strome urwiska. Czasem szlak się kończy i trzeba iść dalej, trzymając się metalowych klamer i łańcuchów. Polecam też trasę nazywaną Suchą Belą, dlatego że nigdzie nie stanie się suchą stopą. Idąc, podziwia się mnóstwo wodospadów, ale trzeba mieć kondycję. I odwagę, bo podczas pokonywania drewnianych i metalowych drabinek skacze adrenalina! Po trzech godzinach marszu dochodzi się do rozległej polany Klasztorisko z ruinami klasztoru kartuzów i schroniskiem ze wspaniałą kuchnią. Popijając piwem smażony ser, podziwia się panoramę Tatr. Gratis! — opowiada Jan Bosnovic.

Coś dla ciała

Litwa jest jak zdrowie, pisał wieszcz. Rzeczywiście, w tym małym kraju aż się roi od uzdrowisk, wystarczy wspomnieć Połągę, Neringę, Nidę, Birsztany czy Druskienniki. Od polskiej granicy najbliżej do Druskiennik. Tamtejsze wody mineralne i okłady borowinowe z torfu przynoszą ulgę w schorzeniach kręgosłupa i układu krążenia, tak dobrze znanych ludziom prowadzącym siedzące — i stresujące — życie. W drodze do uzdrowiska warto zrobić skok w przeszłość — w parku Grutas zgromadzono kilkaset pomników z okresu radzieckiego, zdemontowanych z ulic litewskich miast na początku lat 90. — kilkunastu Stalinów, kilkudziesięciu Leninów, alegorie sojuszu robotniczo-chłopskiego... A dla dzieci — minizoo i wesołe miasteczko.

O rzut beretem

NIemcy

Uznam – Heringsdorf

Travel Charme Strandidyll Heringsdorf****

Od 230 euro za pokój dwuosobowy

www.travelcharme.com

Rugia - Ostseebad Binz

Travel Charme Kurhaus Binz*****

Od 210 euro za pokój dwuosobowy

www.travelcharme.com

Czechy

Pilzno

Hotel Continental***

Od 90 euro za pokój dwuosobowy

www.hotelcontinental.cz

Czeskie Budziejowice

Grand Hotel Zvon****

Od 160 euro za pokój dwuosobowy

www.hotel-zvon.cz

Słowacja Liptovský Mikuláš

Apartment Hotel Liptovsky Dvor****

Od 60 euro za pokój dwuosobowy

www.liptovskydvor.sk

Litwa

Druskienniki

Europa Royale Druskininkai****

Od 70 euro za pokój dwuosobowy

www.groupeuropa.com

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agata Hernik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu