Atrakcyjne siłownie wiatrowe

Magdalena Laskowska
opublikowano: 2005-07-04 00:00

Aleksander Jacek zrobi interes na siłowniach wiatrowych. Jedni z naszych czytelników chcą z nim kooperować, inni — kupić jego wiatraki.

W artykule opublikowanym w „PB” 28 czerwca zaprezentowaliśmy słupskiego przedsiębiorcę, który sprowadził z Ukrainy na polski rynek siłownie wiatrowe. Aleksander Jacek znalazł firmy, które chcą produkować elementy elektroniczne i śmigła do wiatraków. Teraz dąży do pozyskania kooperantów produkujących maszty lub kratownice.

Reakcja czytelników była natychmiastowa. Wiele osób dzwoniło i pisało do redakcji z prośbą o podanie numerów kontaktowych do bohatera naszego artykułu. Wygląda na to, że na wietrze da się zarobić.

Pan Mirosław (chciał pozostać anonimowy) myśli o montowaniu i dystrybucji produkowanych przez Aleksandra Jacka siłowni wiatrowych.

Współwłaściciel firmy KDM z Porajowa, która działa w branży paliwowej, wykorzysta pomysł Aleksandra Jacka w pracy.

— Myślę o alternatywnym sposobie zaopatrywania w prąd użytkowanych przez nas obiektów — stacji paliw, serwisu samochodowego oraz budynku biurowego i restauracji — mówi Dariusz Żądeł.

Zainteresowanie wykazali również klienci internetowego domu maklerskiego, jednak nie ujawnili nam swoich planów.

Z kolei informatyk z Katowic zamierza zostać klientem firmy Aleksandra Jacka.