Chiński „Dziennik Ludowy”, uważany za głos rządzącej krajem partii komunistycznej, uznał reklamę niemieckiej spółki za „niepokojącą i lekceważącą”. Chodzi o porównanie kobiet do używanych samochodów, które prawdopodobnie miało być w intencji twórców żartem. Negatywnie na reklamę zareagowali także Chińczycy, którzy w mediach społecznościowych oskarżają ją m.in. o seksizm i straszą bojkotem.

Audi, które sprzedało w ubiegłym roku w Chinach 591 tys. aut, co stanowiło 31 proc. sprzedaży globalnej, zapowiedziało zbadanie sprawy reklamy.
Spółka z grupy Volkswagena nie ujawnia, ile zarabia w Chinach, ale analitycy Evercore twierdzą, że generuje tam aż 56 proc. globalnego zysku przed opodatkowaniem ze sprzedaży aut importowanych i produkowanych w tym kraju, części zamiennych oraz praw intelektualnych.