Moda na SUV-y trwa w najlepsze, więc producenci sięgają po coraz bardziej kreatywne sztuczki, żeby przekonać klientów o pożądanym rodowodzie aut. Czasem efekty wyglądają śmiesznie, ale nie brakuje też udanych zabiegów.
Design jednym może się podobać, innym nie za bardzo, ale jedno jest pewne - obok audi A1 citycarver trudno przejść obojętnie.
Nowa wersja tego malucha nie jest oczywiście żadnym SUV-em, ani tym bardziej terenówką, ale stylistycznie nawiązuje do takich pojazdów. Pakiet przeróbek zawiera m.in. dyskretne osłony na nadkola, dodatkowe listwy na progach bocznych, czy zmienioną osłonę chłodnicy w kolorze matowej czerni, która znana jest doskonale z modeli z rodziny Q. Producent przeprojektował również tylny zderzak, upodabniając go wyraźnie do przedniej części.
Citycarver bazuje na standardowym A1 sportback, czyli najmniejszym audi w ofercie. Audi możliwości terenowe dostrzega w większym prześwicie, który uzyskano dzięki nowemu zawieszeniu i większym kołom. Cztery dodatkowe centymetry nie pozwolą oczywiście przejechać przez rzekę, ale według producenta pomogą poruszać się po wiejskich drogach i wypełnionej wysokimi krawężnikami miejskiej dżungli. Poza tym, do takiego samochodu po prostu lepiej się wsiada, o poprawionej widoczności nie wspominając.
Nie znamy jeszcze cennika citycarvera, ale w podstawowej wersji za A1 sportback trzeba zapłacić co najmniej 89 tys. złotych, więc taniej na pewno nie będzie. Samochód pojawi się w salonach jesienią tego roku.
Audi to nie jedyna firma, która przeglądając katalogi zamówień zorientowała się, że ludzie polubili SUV-y i już nie przeszkadza im, że inne modele tylko je udają. Podobnie robi choćby Ford, który lansuje ostatnio ka+, fiestę i nowego focusa w wersji active, z terenowymi nakładkami i podwyższonym zawieszeniem. Co więcej, na swojej stronie umieszcza je w zakładce o nazwie „SUV & Crossover” obok „rasowych” modeli tego typu - kuga i edge.
A1 z terenowymi dodatkami to zresztą nie jedyny eksperyment Audi pokazany w ostatnich tygodniach. Niemcy dodają do swojej oferty również Q3 sportback, czyli kompaktowego SUV-a o kształtach coupe. To coś dla osób, które kochają jedno i drugie, ale nie potrafią się zdecydować, dlatego dostają auto skrojone na miarę ich potrzeb, fantazji i marzeń. Przód nie różni się niczym od standardowego Q3, ale z tyłu to już zupełnie inna bajka, bo dach opada delikatnie i płynnie jak w typowym coupe.
Audi i w tym przypadku podąża za rynkowymi trendami. Podobne stylistyczne hybrydy mają w swoich ofertach choćby Mercedes, czy BMW, czyli bezpośredni rywale firmy z Ingolstadt.



