Austria: Groźba podatku powodem obniżki cen paliwa

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 2005-09-13 16:45

Ceny paliw w Austrii nieznacznie spadły we wtorek, gdy minister finansów  zagroził, że w przypadku utrzymania cen na dotychczasowym poziomie nałoży na stacje benzynowe specjalny podatek.

Ceny paliw w Austrii nieznacznie spadły we wtorek, gdy minister finansów  zagroził, że w przypadku utrzymania cen na dotychczasowym poziomie nałoży na stacje benzynowe specjalny podatek.

  Minister Karl-Heinz Grasser powiedział w poniedziałkowym wywiadzie dla radia ORF, że o ile nie zostaną wprowadzone obniżki, "władze zastanowią się, w jaki sposób zwrócić klientom część ogromnych dochodów" stacji. Grasser wyraził przekonanie, że obniżenie cen o dwa, trzy centy w ciągu najbliższych dni jest wykonalne.

    W efekcie ceny paliw we wtorek spadły, ale koncerny naftowe utrzymują, że obniżki nie mają związku z wypowiedzią ministra finansów.

    Na stacjach sieci BP kierowcy płacą za litr benzyny o trzy centy mniej niż dzień wcześniej. Po obniżce na stacjach samoobsługowych litr benzyny 95 kosztuje 1,184 euro, a oleju napędowego - 1,084 euro. Jak powiedział Alexander Hareter z kierownictwa BP, obniżki "nie mają nic wspólnego z opinią ministra" i są spowodowane redukcją cen surowca. 

    Thomas Huemer, rzecznik koncernu OEMV, do którego należy większość austriackich stacji, powiedział, że już w poniedziałek ceny spadły o centa, a we wtorek o dodatkowe dwa. Na stacjach Shella za litr benzyny kierowcy płacą o trzy centy mniej, a ceny oleju zostały obniżone o centa. Także rzecznik Shella Rainer Winzenried oświadczył, że obniżki są skutkiem "nagłego spadku cen surowca".

    Grasser przywitał obniżkę cen z zadowoleniem, ale w rozmowie z austriacką agencją APA powiedział, że władze ponownie rozważą opodatkowanie stacji, jeśli uznają, że ceny nadal są zbyt wysokie. Kanclerz Austrii Wolfgang Schuessel powiedział po posiedzeniu rządu, że "koncernom naftowym nie wolno zezwolić na maksymalizowanie zysków kosztem klientów".