Ministerstwo Spraw Społecznych oraz Izba Pracownicza zleciły Stowarzyszeniu Informacji Konsumenta (VKI) zbadanie sprawy. Zdaniem VKI manipulacja wydajności silników może przełożyć się na spadek wartości auta nawet o 20 proc. Możliwe są również szkody następcze, takie jak obniżona wydajność i zwiększone zużycie pomimo aktualizacji oprogramowania pojazdu.

Wszyscy poszkodowani mogą w terminie do 20 maja zgłosić chęć wzięcia udziału w pozwie oraz „egzekwowania ich prawa do odpowiedniej rekompensaty”, poinformowała minister ds. społecznych Beate Hartinger-Klein. Do pozwu mogą przyłączyć się również osoby, które zdążyły już sprzedać auto.
- Nie może tak być, że celowe manipulacje na taką skale pozostaną bez konsekwencji i austriaccy konsumenci będą musieli pogodzić się ze stratami – dodało VKI.