Austriackie morze

Marcin Zatorski
opublikowano: 2011-12-16 00:00

Odpowiednie korki i beczki, a także właściwy sposób przechowywania wina chronią je przed chorobami

Burgenland to część Austrii granicząca z Węgrami. Wpływy sąsiedzkiej kultury widać w architekturze i tradycjach kulinarnych – można tu zjeść kotlet po wiedeńsku, ale i doskonały gulasz.

Do tego najpoważniejsze austriackie wina czerwone powstałe dzięki ciepłym masom powietrza znad Niziny Panońskiej. W sercu Burgenland leży Neusiedler See, płytkie jezioro, a zarazem największy akwen wschodniej Austrii.

Latem wiedeńczycy przyjeżdżają na skromną plażę i doglądają swych jachtów, za dużych jak na warunki jeziora – wszystko z tęsknoty za prawdziwym morzem. Neusiedler See jako namiastka wielkiej wody daje jednak znacznie więcej miłośnikom wina niż amatorom żeglarstwa. Sprzyja bowiem powstawaniu szlachetnej pleśni w winnicach, potrzebnej do produkcji najelegantszych win słodkich.

Tu powstają najlepsze w Austrii wina klasy beerenauslese i trockenbeerenauslese. Warto odwiedzić urocze i sielskie miasteczko Rust leżące tuż nad pełnym szuwarów i dzikiego ptactwa brzegiem jeziora.

Gdyby nie ostoja przyrody i jej widoczne świadectwo w postaci wszechobecnych bocianich gniazd, wino byłoby tu na pierwszym miejscu.

Ma w Rust swą siedzibę renomowana akademia wina, dookoła rozciągają się jak okiem sięgnąć winnice. Lokalnym specjałem jest długowieczny słodki Ruster Ausbruch, kiedyś równie sławny jak szlachetny tokaj. Wiedział o tym zapewne Józef Haydn, wielki kompozytor oraz miłośnik wina, skoro zamieszkał w nieodległym pałacu Esterhazych w Eisenstadt.

Możesz zainteresować się również: