Zarówno zakup, jak i leasing auta, które już wcześniej było przedmiotem lea-singu, mają swoje zalety. Najważniejsze to cena, pewność co do źródła pochodzenia i szybsza amortyzacja.
Średni okres trwania umo- wy na leasing samochodu to 3 lata. Jak wynika z oferty poleasingowej, w ciągu trzech lat auto przejeżdża w firmie około 100-120 tys. km. Zdarzają się jednak i dwuletnie samochody z przebiegiem sięgającym 200 tys. km.
Wysokie przebiegi leasingowanych aut przekładają się oczywiście na cenę. Dla przykładu: giełdowa cena Skody Octavii kombi z 2000 r. sięga 50 tys. zł (dane trader.pl). Jedna z firm leasingowych sprzedaje taki samochód z przebiegiem 80 tys. za 33 tys. zł (z VAT-em około 40 tys. zł). Ford Escort z 1999 r. z silnikiem 1.6 kosztuje średnio 28 tys. zł. W firmie leasingowej takie auto z przebiegiem 120 tys. km można kupić za 19 tys. zł netto (około 23 tys. zł brutto).
Jeszcze bardziej atrakcyjnie sytuacja przedstawiała się w połowie lat 90., kiedy modny był tak zwany leasing norweski. Jego charakterystyczną cechą były stosunkowo wysokie pierwsze wpłaty. Przedmiot leasingu szybko się spłacał i po zakończeniu okresu umowy firmy sprzedawały go po bardzo atrakcyjnych cenach.
Kupienie auta od firmy lea-singowej oprócz atrakcyjnej na ogół ceny ma jeszcze jedną zaletę — pewność co do pochodzenia pojazdu. Firmy leasingowe nie dają wprawdzie gwarancji na swoje samochody — chociaż są już wyjątki od tej reguły, ale przed sprzedażą każdy pojazd sprawdza rzeczoznawca. Ponadto przebieg eksploatacji potwierdza książka serwisowa.
Co ciekawe — leasing używanego sprzętu ma takie same konsekwencje prawne jak w przypadku przedmiotów nowych. Firma, która nabędzie tą drogą używany samochód ciężarowy, może odliczać od rat zawarty w nich podatek VAT.
Do leasingu sprzętu używanego klientów może przekonać także amortyzacja.
— Zgodnie z przepisami podatkowymi, przedmioty używane mogą być zamortyzowane szybciej niż nowe — mówi Mariusz Włodarczyk, dyrektor biura prawnego w BZ WBK Leasing.
Atrakcyjniejsze warunki amortyzacji nie dotyczą jednak klientów bezpośrednio. Na naszym rynku dominują umowy leasingu operacyjnego, w których przedmiot leasingu jest składnikiem majątku firmy lea-singowej i to ona dokonuje odpisów amortyzacyjnych. Korzyści z szybszej amortyzacji odczuwa jednak także klient. Może on podpisać umowę na krótszy niż w przypadku nowych przedmiotów okres i wyższe raty leasingowe może zapisać w koszt uzyskania przychodu.
Zgodnie z prawem podatkowym, amortyzacja nowego samochodu ciężarowego (także aut z kratką) trwa nie krócej niż 5 lat, a minimalny okres trwania umowy leasingowej nie może być krótszy niż 40 proc. okresu amortyzacji. Dla samochodu osobowego są to 24 miesiące. Dla ciągników siodłowych i naczep — 36 miesięcy. Prawo określa także wartość resztkową przedmiotu leasingu — cenę, za którą firma leasingowa może go sprzedać po wygaśnięciu umowy. Dla samochodów ciężarowych jest to 16-17 proc.
— To oznacza, że leasingobiorca w ciągu dwóch lat może wpisać w koszty uzyskania przychodu 83-84 proc. wartości nowego samochodu — mówi Bogusław Knap, dyrektor ds. obsługi klientów strategicznych w Raiffeisen Leasing Polska.
Zgodnie z prawem, używany przedmiot leasingu (na przykład samochód ciężarowy) można amortyzować w przyspieszonym tempie — 30 miesięcy, czyli prawie dwa razy szybciej niż nowy.
— Szybsza amortyzacja powoduje, że klientom bardziej się opłaca brać używane samochody w leasing finansowy, bo wówczas to oni mogą dokonywać odpisów amortyzacyjnych — dodaje Bogusław Knap.