Auta w Europie jadą w dół
Drogie kredyty i wysokie podatki nadal hamują zainteresowanie autami w Europie Zachodniej. Jednak, zdaniem analityków, jeszcze za wcześnie na całoroczne prognozy sprzedaży samochodów.
Branża motoryzacyjna ma niewiele powodów do entuzjazmu. Z danych Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Samochodów (ACEA) wynika, że mieszkańcy Europy Zachodniej kupują coraz mniej aut. Przez pierwsze dwa miesiące 2001 roku nabywców znalazło 2,37 mln sztuk samochodów osobowych, czyli o 4,4 proc. mniej niż w roku ubiegłym. Spadek w lutym jest jeszcze bardziej drastyczny — koncerny sprzedały o 8,7 proc. mniej aut niż rok temu. Największe załamanie przeżył rynek fiński (28,3-proc. spadek), duński (27,8- proc.) i holenderski (21,3- -proc.). Więcej samochodów kupiono we Francji (wzrost o 5 proc.) i Wielkiej Brytanii (3,2 proc.).
Tłumienie apetytu
Przedstawiciele koncernów samochodowych są jednomyślni — za spadającą sprzedaż odpowiedzialny jest wysoki koszt kredytu. Od listopada 1999 roku podstawowa stopa procentowa ustalana przez Europejski Bank Centralny wzrosła prawie dwukrotnie (z 2,5 do 4,75 proc.). W tej sytuacji nawet zapowiedziane redukcje podatków w kilku krajach (m.in. w Finlandii) nie gwarantują poprawy koniunktury. Zdaniem analityków z ACEA, za wcześnie jeszcze na wysnuwanie wniosków dotyczących sprzedaży w całym roku.
Mieszanka nastrojów
Tymczasem producenci po cichu liczą na odbicie na rynku niemieckim, który w ubiegłym roku odnotował 11-proc. spadek. Analitycy są jednak sceptyczni.
— Gospodarka niemiecka nie ma się najlepiej. Spodziewam się, że całoroczne prognozy dotyczące sprzedaży aut w Niemczech zostaną zredukowane — mówi Arndt Ellinghorst, analityk z WestLandes-Bank w Düsseldorfie.
Największy producent aut w Europie — grupa Volkswagena — sprzedał od początku roku około 442 tys. aut, co oznacza 0,8-proc. spadek w porównaniu z podobnym okresem 2000 roku. Pewnym pocieszeniem dla Niemców jest rosnąca popularność Skody, która niespodziewanie sprzedała o 22,1 proc. samochodów więcej. Dobrze sprzedawały się również auta francuskiej grupy PSA, która wypuściła na rynek o 4 proc. peugeotów i citroenów więcej. Stracił Renault (spadek o 8 proc.) Wielkimi przegranymi są na razie koncerny japońskie — sprzedaż Hondy i Mazdy spadła prawie o jedną trzecią, a Mitsubishi — o 26,2 proc. Jeszcze gorsze nastroje panują u Koreańczyków — łączna sprzedaż aut wyprodukowanych w tym kraju spadła o 34,5 proc.