Zapowiedzi Ministerstwa Finansów nie wróżą nic dobrego dla przedsiębiorców wykorzystujących samochody do prowadzenia działalności gospodarczej. Początek przyszłego roku ma przynieść koniec możliwości odliczania podatku VAT od zakupionego przez firmę auta. To smutna perspektywa także dla dilerów aut. Dlatego póki mogą, starają się maksymalnie zwiększać sprzedaż tzw. aut z kratką (dających prawo do odliczeń). Na koniec września liderem rejestracji tych aut była Skoda, której modele zajęły dwa pierwsze miejsca w rankingu firmy Samar. Pierwsze dzierży niepodzielnie Octavia. Od stycznia do września importer zdołał znaleźć klientów na 4,9 tys. sztuk, o ponad 123 proc. więcej niż przed rokiem. Druga w zestawieniu Fabia może pochwalić się wynikiem 2,8 tys. sztuk. Wzrost sprzedaży wyniósł w tym przypadku ponad 682 proc. To najlepsza dynamika w pierwszej dziesiątce rankingu.
Łącznie od stycznia do września zarejestrowano w Polsce 54,1 tys. aut z kratką, o ponad 172 proc. więcej niż przed rokiem. Czy w kolejnych trzech miesiącach roku liczba zarejestrowanych aut będzie się dalej zwiększać?
— Producenci i importerzy mogą mieć jednak problem z dostępnością niektórych modeli aut sprzedawanych w ofercie z kratką — podkreśla Wojciech Drzewiecki, prezes Samaru.
Potwierdzają to importerzy samochodów.
— Niestety, naszego Qashqaia z kratką sprzedajemy o wiele mniej, niż byśmy chcieli. Fabryka Nissana w Anglii pracuje na trzy zmiany przez sześć dni w tygodniu i nie jest na razie w stanie wyprodukować tych samochodów więcej — przyznaje Maciej Klenkiewicz, szef polskiego oddziału Nissana.
