Autokarem na hamulcu

opublikowano: 16-03-2016, 22:00

Przewoźnikom autobusowym sprzyja coraz lepsza infrastruktura drogowa. Przeszkadza prawo. Od 2017 r. ma być lepiej

Duże inwestycje w infrastrukturę transportową powodują, że Polska należy w naszej części Europy do krajów najszybciej zmieniających się pod względem oferty przewozów pasażerskich.

HAMULEC: Najważniejszy problem, który nas bezpośrednio dotyka, to nie do końca jasne procedury wydawania zezwoleń na uruchomienie linii — mówi Piotr Pogonowski, dyrektor marketingu i komunikacji PolskiBus.com.
Tomasz Pikuła

— Dla przewoźników taka sytuacja jest wyzwaniem, bo trudno ocenia się popyt na usługę i jej rentowność w perspektywie długoterminowej. Dla pasażera zawsze najważniejsze są czas, komfort podróży i atrakcyjna cena. Dlatego każde otwarcie nowej drogi ekspresowej, autostrady lub linii kolejowej oznacza konieczność rewizji planów biznesowych — mówi Justyna Nowakowska, menedżer marketingu w Lux Express Group.

Jej zdaniem, Polska jest dużym rynkiem dla takich usług. I z ogromnym potencjałem. Jak ogromnym widać po rozwoju konkurencyjnego przewoźnika — firmy PolskiBus. W 2015 r. z jego usług skorzystało niemal 5,5 mln pasażerów. W połowie stycznia 2016 r. firma świętowała natomiast przewiezienie 16 mln pasażerów w ciągu 55 miesięcy działalności.

— Te dane pokazują, że polski rynek autokarowy ciągle się rozwija, a pasażerowie lubią komfortowe podróżowanie za atrakcyjną cenę — uważa Piotr Pogonowski, dyrektor marketingu i komunikacji PolskiBus.com. PolskiBus działa od czerwca 2011 r. Zaczynał skromnie. Dziś ma ponad 140 autokarów, zatrudnia 800 osób i dojeżdża do 40 miast. Czy ta i podobne firmy mogłyby sie rozwijać jeszcze szybciej? Tak.

Dokumenty pod koła

Jedną z kłód rzucanych pod koła autokarowych przewoźników jest biurokracja. Transport publiczny, linie dalekobieżne, linie przebiegające co najmniej przez dwa województwa wymagają wielu zezwoleń. Rynek jest regulowany, a wymagane opinie wydają marszałkowie województw. Uzyskać je jest niezwykle trudno. Kłopoty pojawiają się już na etapie kompletowania dokumentów niezbędnych do ubiegania się w Urzędzie Marszałkowskim o pozwolenie na przewozy. Poza tym dworce autobusowe należą na ogół do PKS-ów, więc dostęp do infrastruktury nie dla wszystkich jest równy. Często właściciel dworca sam działa na jakiejś linii i nie chce dopuścić na nią konkurencji.

— Najważniejszy jednak problem, który nas bezpośrednio dotyka, to nie do końca jasne procedury wydawania zezwoleń na uruchomienie linii. Powodują, że można blokować wydanie pozwolenia. Przykładem może być sytuacja w województwie lubelskim. W wyniku działań stowarzyszeń, które mają reprezentować interes społeczny, a w rzeczywistości reprezentują lokalnych prywatnych przewoźników busowych, nie możemy od kilku lat zwiększyć liczby kursów z Warszawy do Lublina. Co więcej — musieliśmy zawiesić połączenia z Lublina do Rzeszowa. To działania przeczące zasadom wolnego rynku, a cierpią przede wszystkim pasażerowie, którym zabiera się możliwość wyboru — opowiada Piotr Pogonowski. Problematyczny w interpretacji okazuje się artykuł 22a w ustawie o transporcie publicznym, który daje możliwość odmowy wydania zezwolenia, jeżeli planowana linia stanowi zagrożenie dla działającej już na tej samej trasie. Według niektórych przewoźników jest tu pole do nadużyć. Cieszą się więc, że przepis ten ma zniknąć, gdy od 1 stycznia 2017 r. wejdzie w życie nowa ustawa o transporcie publicznym.

Sieci rosną

A potencjał polskiego rynku jest bardzo duży, o czym świadczy to, że wciąż rozpoczynają działalność kolejne firmy. Te zaś, które już działają, sporo inwestują. — Ubiegły rok był dla nas czasem dynamicznego rozwoju i rozbudowy siatki połączeń do najważniejszych polskich i europejskich miast. Uruchomiliśmy także zupełnie nową usługę na rynku przewozów: luksusową markę PolskiBusGold. com. Łączna wartość naszych inwestycji w 2015 r. wyniosła ponad 50 mln zł, w tym ponad 10 mln zł przeznaczyliśmy na najnowszą flotę ekskluzywnych autokarów dla PolskiBusGold.com — opowiada Piotr Pogonowski. Sieć połączeń rozwija również nowy przewoźnik (działający od marca 2015 r.) — estońska firma Lux Express. — Od kwietnia 2016 r. w krajowej siatce połączeń Lux Expressu pojawią się Poznań i Suwałki. Ubiegamy się także o nowe licencje i analizujemy otwarcie nowych kierunków — zapowiada Justyna Nowakowska.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Polecane