Autosan redukuje załogę

Paweł Janas
opublikowano: 05-07-2000, 00:00

Autosan redukuje załogę

Ponad 200 mln zł przychodów ze sprzedaży 1000 autobusów planuje uzyskać w tym roku sanocki Autosan, należący do grupy Zasada. Firma zamierza wyjść na prostą i osiągnąć dodatni wynik netto. Nie będzie to jednak możliwe bez wyprzedaży majątku nieprodukcyjnego i redukcji zatrudnienia.

W pierwszym półroczu 2000 r. Fabryka Autobusów Autosan z Sanoka sprzedała 400 autobusów za 100 mln zł. Do końca tego roku firma chce znaleźć nabywców dla blisko 1000 sztuk, wartych ponad 200 mln zł. Autosan planuje również osiągnięcie dodatniego wyniku netto. Po sześciu miesiącach tego roku zysk netto spółki wyniósł 7,8 mln zł. Według Romana Bienia, wiceprezesa zarządu, osiągnięcie dodatniego wyniku w 2000 r. ma być możliwe dzięki przeprowadzanej w firmie restrukturyzacji, w tym m.in. redukcji zatrudnienia. W 1999 roku zwolniono 350 osób, w tym roku już kolejnych 100. Do końca 2000 r., z obecnie zatrudnionych 1780 pracowników, ma pozostać 1450-1500 osób. Dodatkowe oszczędności firma uzyskała dzięki sprzedaży wartego 0,5 mln zł majątku nieprodukcyjnego.

Według Andrzeja Krzanowskiego, prezesa zarządu, Autosan z niecierpliwością czeka na pojawienie się inwestora branżowego, który umożliwi kompleksową modernizację fabryki i walkę o nowe rynki. Rozmowy w tej sprawie nadal trwają.

W związku z rosnącą konkurencją na polskim rynku firma bardzo liczy na eksport. Obecnie sanockie zakłady realizują — przerwany w 1998 r. — kontrakt na sprzedaż autobusów miejskich do Orenburga w Rosji. Większość dostaw (ponad 200 sztuk) już zrealizowano. Zdaniem Andrzeja Krzanowskiego, do wysłania pozostało 27 autobusów o łącznej wartości 2,7 mln USD (12 mln zł).

— Jesteśmy bardzo zainteresowani wschodnim rynkiem. Chcemy zdobyć kontrahentów na Białorusi, Litwie i Łotwie — mówi Adam Krzanowski.

Nie widzi natomiast szans wejścia na rynek estoński, opanowany przez firmy fińskie.

Autosanowi nie udało się też zrealizować kontraktu na dostawy ponad tysiąca sztuk podwozi do Chin. Powodem był brak zdolności kredytowych kontrahenta. Firma liczy jednak na podpisanie kolejnego kontraktu na dostawy podwozi do tego kraju.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Janas

Polecane