Autostradą nadal wolno i pod górkę

Katarzyna Jaźwińska
opublikowano: 2005-06-15 00:00

Małe są szanse, by Sejm zmienił drogowe ustawy pozwalające zrezygnować z opłat dla ciężarówek. Przewoźnicy nadal będą płacić podwójnie.

Wczoraj sejmowa Komisja Infrastruktury analizowała projekty nowelizacji ustaw o drogach publicznych i o Krajowym Funduszu Drogowym (KFD). Po pierwszym czytaniu oba wróciły do podkomisji. To oznacza wydłużenie procesu legislacji, a tym samym jest coraz bardziej prawdopodobne, że Sejm obecnej kadencji nie zdąży uchwalić nowych ustaw. To problem, bo Bruksela domaga się, by w Polsce obowiązywał tylko jeden system poboru opłat. Dlatego resort infrastruktury i Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zdecydowali, że kierowcy ciężarówek nie będą płacić za przejazd autostradami. Drogowi koncesjonariusze otrzymają natomiast rekompensatę z Krajowego Funduszu Drogowego (KFD).

Rekompensaty winietowe

— Obecne środki wystarczą na zapłatę. Jednak za dwa, trzy lata zostaną oddane kolejne odcinki autostrad, a wówczas może już zabraknąć pieniędzy — podkreśla Janusz Piechociński, szef Komisji Infrastruktury.

Dotychczas prognozowano, że tegoroczne wpływy z winiet sięgną 493 mln zł, a przyszłoroczne 510 mln zł. Według zweryfikowanych danych kwoty maja sięgnąć odpowiednio 550 mln zł i 640 mln zł. Z tego koncesjonariuszom trzeba zapłacić w 2005 r. 210 mln zł, a w 2006 r. 500 mln zł. Oddawanie kolejnych odcinków autostrad spowoduje wzrost należnych im rekompensat. Jeśli zabraknie środków, będzie problem. Nie można bowiem liczyć, że do rekompensat dołoży skarb państwa, bo i bez tego Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów ma zastrzeżenia do projektu i obawia się, że przekazywanie koncesjonariuszom środków z winiet może stanowić pomoc publiczną. Możliwe więc, że trzeba będzie podnieść ceny winiet.

Za drogo, za tanio

To kolejny problem — Komisja Europejska ma zastrzeżenia dotyczące wysokości opłat winietowych. Najtańsza kosztuje 40 zł, a najdroższa ponad 2 tys. zł.

„Obecne stawki jednodniowe, tygodniowe i miesięczne powinny zostać obniżone, natomiast stawki półroczne i roczne podwyższone. W przeciwnym wypadku Polska narażona jest na zarzut dyskryminacyjnego traktowania przewoźników z innych państw Unii Europejskiej, korzystających z polskiej infrastruktury tylko czasowo” — napisano w uzasadnieniu do projektu nowelizacji ustawy o KFD.

Stawki winietowe zostaną zmienione, a w ślad za nimi zmienią się pewnie także prognozy wpływów.