Miało być „tanie branie”, a wyszło spektakularne bankructwo. Tarnobrzeska spółka Domex, która stoi za siecią ponad 250 sklepów z elektroniką Avans, w ubiegłym tygodniu złożyła w Sądzie Okręgowym w Tarnobrzegu wniosek o upadłość układową. W kasie firmy jest gigantyczna dziura, która — według naszych źródeł — może sięgać blisko pół miliarda złotych.
![PECHOWY SZYLD: Właściciele marki Avans nie mają do niej szczęścia. Pierwszy raz zbankrutowała
5 lat temu. Domex kupił markę i część sieci sprzedaży. [FOT. D. MARCINKOWSKI] PECHOWY SZYLD: Właściciele marki Avans nie mają do niej szczęścia. Pierwszy raz zbankrutowała
5 lat temu. Domex kupił markę i część sieci sprzedaży. [FOT. D. MARCINKOWSKI]](http://images.pb.pl/filtered/b46fc6a0-2e3f-4c45-8e8a-eba55d7511dd/48beec0b-c95f-5e4f-b31a-180e06e808b3_w_830.jpg)
W piątek sąd zdecydował o ustanowieniu nadzorcy, który zajmie się oszacowaniem majątku i zobowiązań Domeksu. Dług spółki wobec producentów elektroniki i sprzętu IT jest szacowany na 200-250 mln zł. Inne zobowiązania to głównie kredyty bankowe. Z ustaleń „PB” wynika jednak, że to nie rozliczenia z kontrahentami przywiodły firmę do upadku.
— Bezpośrednią przyczyną bankructwa było zakwestionowanie przez urząd skarbowy zwrotu prawie 60 mln zł podatku VAT. To pozbawiło firmę płynności finansowej i spowodowałolawinę, która doprowadziła do złożenia wniosku o upadłość — mówi nam szef jednej z firm zajmujących się sprzedażą elektroniki.
Jak twierdzi nasz rozmówca, Domex szukał ratunku w bankach, chcąc uzyskać kredyty na dalszą działalność. Instytucje odmówiły jednak dalszego finansowania. Kamyczek do ogródka dorzucili ubezpieczyciele, redukując do zera limitypolis kredytu kupieckiego. To uniemożliwiło Domeksowi kontynuowanie działalności. W kasie była pustka, a firma nie mogła kupić towaru z odroczonym terminem płatności.
W liście do dostawców, rozesłanym ponad tydzień, spółka tłumaczy, że została zmuszony do złożenia wniosku o upadłość ze względu na brak możliwości porozumienia się z bankami.
Menedżer jednej z firm z rynku IT twierdzi, że problemy Domeksu zaczęły się rok temu, kiedy tarnobrzeska spółka zdecydowała o ujednoliceniu sieci sklepów i rebrandingu części z nich z Media Expert na Avans. Dodatkowo w 2013 r. Avans miał fatalny czwarty kwartał — tradycyjnie najlepszy w całym roku. Domex nie chce rozmawiać na temat wniosku o upadłość.
— Bez komentarza — ucina Agnieszka Pawelska, odpowiadająca w Domeksie za kontakty z prasą.
...co dla ubezpieczycieli może oznaczać wypłatę nawet 200 mln zł odszkodowań. Rykoszetem oberwie cała branża handlu elektroniką
Upadłość Domeksu to nie tylko wydarzenie w branży handlu elektroniką. Uderzy ona także w branżę ubezpieczeniową. Oberwie się praktycznie wszystkim towarzystwom, które sprzedają na polskim rynku ubezpieczenia kredytu kupieckiego. Na razie trwa obliczanie strat. Wstępne szacunki mówią nawet o 250 mln zł.
— Wartość odszkodowań dla dostawców tarnobrzeskiej firmy może sięgnąć nawet 80 proc. tej kwoty. Mówimy o około 200 mln zł. To jedna z największych, jeśli nie największa szkoda tego typu w historii polskiego rynku finansowego — mówi jeden z brokerów ubezpieczeniowych.
Wyjaśnia, że główny ciężar wypłaconych odszkodowań poniosą firmy reasekuracyjne, polscy ubezpieczyciele odczują jednak tę upadłość w wynikach — i to podwójnie. Po pierwsze — odbije się ona na zyskach, a po drugie — z rynku zniknie duży płatnik składek, co oznacza zmniejszenie przychodów.
— Można spodziewać się podwyżek stawek dla innych firm z branży dystrybucji elektronik, których wysokość będzie zależała od wartości wypłaconych odszkodowań — uważa inny broker. Branża ocenia, że największy impet weźmie na siebie lider rynku — Euler Hermes. Szczęśliwie dla polskiego oddziału duża część obrotu Domeksu była ubezpieczona za granicą, w ramach międzynarodowych umów ubezpieczyciela z producentami elektroniki. — Z powodu tajemnicy ubezpieczeniowej nie komentujemy doniesień na temat upadłości Domeksu. Nie możemy potwierdzić naszego zaangażowania w zabezpieczanie poszczególnych transakcji czy odbiorców — mówi Tomasz Starus, członek zarządu Eulera Hermesa. W mniejszym stopniu ucierpią tacy gracze jak Atradius czy sopocka Ergo Hestia.
Bartłomiej Szlaz, dyrektor w Atradiusie Polska, ocenia, że jest jeszcze za wcześniej, by przewidywać wpływ upadłości Domeksu na rynek ubezpieczeń kredytu kupieckiego. — Poziom ryzyka na rynku sieci handlowych specjalizujących się w elektronice pozwala w dalszym ciągu ubezpieczać tego typu firmy, ale ochrona ubezpieczeniowa może się odbywać na bardziej rygorystycznych warunkach. Upadłość firmy Domex dowodzi, że przejrzystość działań i komunikacji dystrybutorów elektroniki użytkowej powinna być zdecydowanie większa — podkreśla Bartłomiej Szlaz.
Bankructwo właściciela Avansu to kolejny zimny prysznic dla ubezpieczycieli. W październiku ubiegłego roku wniosek o upadłość złożył posiadający sieć 150 sklepów podkrakowski Mix Elektronics, wcześniej zbankrutowało kilka mniejszych firm.