Marki „Aveda” i „Avea” różnią się na tyle, że mogą funkcjonować na rynku obok siebie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny (WSA) w Warszawie podtrzymał decyzję Urzędu Patentowego (UP), który odmówił unieważnienia marki kosmetyków „Avea”. Znak towarowy słowno-graficzny „Avea” należy do spółki Intersilesia ze Strzelec Opolskich. Unieważnienia domagała się amerykańska Aveda. Obie firmy produkują kosmetyki. Aveda uważa, że później zgłoszona „Avea” jest zbyt podobna do jej marki.
— Znaki różnią się jedną literą. Nabywca może zostać wprowadzony w błąd — mówiła Berenika Depo, rzecznik patentowy Avedy.
Intersilesia jest zdania, że nie może być o tym mowy, chociażby dlatego, że „Aveę” sprzedaje się w supermarketach, a „Avedę” w salonach kosmetycznych.
WSA uznał, że rację miał UP, twierdząc, że marki różnią się na tyle, by nie powodować ryzyka pomylenia towarów. Wyrok jest nieprawomocny.