Aviva chce być jak Alior Sync

Jagoda Fryc
opublikowano: 2013-11-15 08:30

Bez wychodzenia z domu klienci mogą porozmawiać z doradcą, poznać zarządzającego funduszem i kupić jednostki uczestnictwa.

Już nie tylko banki podążają za postępem technologicznym. Towarzystwo kierowane przez Marka Przybylskiego do otwartego właśnie wirtualnego oddziału, który działa podobnie, jak popularny Alior Sync, zaprosiło nie tylko klientów, ale też konkurencyjne TFI.

Aviva Investors TFI, kierowane przez Marka Przybylskiego, chce dać klientom detalicznym poczucie bliskiej relacji ze sprzedawcą. [FOT. WM]
Aviva Investors TFI, kierowane przez Marka Przybylskiego, chce dać klientom detalicznym poczucie bliskiej relacji ze sprzedawcą. [FOT. WM]
None
None

Firma zaoferowała inwestorom nowy produkt inwestycyjno- -ubezpieczeniowy o nazwie Multibonus, który ma umożliwić pomnażanie pieniędzy za pośrednictwem 33 krajowych funduszy inwestycyjnych. Współpracę z Avivą nawiązało 8 TFI: Quercus, Noble, Skarbiec, Investors, PZU, Union, ING i Copernicus. Bez wychodzenia z domu inwestor może porozmawiać z doradcą, poznać zarządzającego funduszem i kupić jednostki uczestnictwa.

— Zdecydowaliśmy się na otwartą architekturę funduszy, aby dać klientom szerszą możliwość wyboru. Zapewniamy przy tym rzetelne informacje za pomocą nowoczesnych narzędzi, aby pomagać w podejmowaniu racjonalnych decyzji inwestycyjnych — mówi Marek Przybylski, prezes Aviva Investors TFI.

Sprawdź, kto zarządza…

Wirtualny oddział Avivy pozwala na kontakt z doradcą przez wideokonferencję z czatem, e-mail i telefon.

Inwestorzy mogą korzystać z podstawowych narzędzi, jak kalkulatory czy porównywarki produktowe, i mają dostęp do bieżących komentarzy rynkowych, które dostosowane są do wieku danego klienta. Zanim inwestor zdecyduje się na konkretny fundusz, może zobaczyć, kto będzie zarządzał jego pieniędzmi.

Dostęp do wirtualnego biura nie jest jednak powszechny — zaproszenia wysyłają agenci ubezpieczeniowi. Marek Przybylski tłumaczy to ograniczeniami technicznymi oraz specyfiką rynku funduszy. Firma zatrudnia na razie dziesięciu konsultantów, a na jednego klienta przewidziane jest maksymalnie 30 minut rozmowy. Oznacza to, że wirtualne

biuro może obsłużyć dziennie około 150 interesantów.

…a potem kup fundusz

Multibonus dostępny w wirtualnym biurze, to fundusze inwestycyjne „opakowane” w polisę ubezpieczeniową. Klient spośród 33 UFK o zróżnicowanej strategii (akcyjne, dłużne, pieniężne) może wybrać maksymalnie 20 (po 5 proc. aktywów na każdy fundusz). Minimalna pierwsza wpłata wynosi 20 tys. zł, a każda kolejna — 1 tys. zł. Klient może przenosić pieniądze pomiędzy dostępnymi w Multibonusie funduszami, bez podatku od zysków kapitałowych, i raz w roku wypłacić do 10 proc. oszczędności.

Przy wyższej kwocie wypłaty lub rezygnacji z usługi w pierwszych czterech latach trwania umowy zapłaci do 5 proc. opłaty likwidacyjnej. Opłata za zarządzanie UFK wynosi od 1,05 do 1,95 proc. aktywów, ale do tego dochodzi koszt zarządzania na poziomie funduszu inwestycyjnego, czyli średnio 1 proc. w przypadku pieniężnych, do 4 proc. w akcyjnych.

— Taki jest obecnie standard rynkowy. Zdajemy sobie jednak sprawę, że rynek będzie stawał się coraz bardziej konkurencyjny. Nie wykluczamy w przyszłości obniżenia opłat za zarządzanie UFK, a nawet dzielenia się z klientami częścią tej opłaty — wyjaśnia Marek Przybylski.